niedziela, 26 października 2014

Sesja

Czwartek godzina 11,05
-Cześć Margo, co tak szybko ?-zapytał projektant całując mnie w policzek 
-Nie mam co robić w domu więc postanowiłam umilić sobie czas Twoim towarzystwem 
-Kochana, nikt nie powiedział mi nigdy  tak pięknych słów. 
-Ari lepiej pokaż mi w czym mam pozować 
-Jak to w czym? W bieliźnie.
-Oj, jesteś jedynym projektantem dla którego to robię wiesz o tym?
-Ostatnia sesja wyszła znakomicie, więc stworzyłem kolejną z myślą o Tobie 
-Cieszę się, a model jest już tu?
-Zaraz do niego zadzwonię a w tym czasie Ty już zacznij się szykować. Wszystkie makijażystki i fryzjerki są do Twojej dyspozycji 
-Dziękuję cóż za zaszczyt  :)
-Dobra zmykaj co jeszcze zdążymy zrobić zdjęcia bez modelka 
-Jakiś pedałkowaty ?
-Kochana jak go zobaczysz to ci gałki wyjdą. Mięśnie ma takie, że aż zapiera dech w piersiach 
Jedyne mięśnie które do mnie przemawiały to te od Crisa, ale go szybko nie zobaczę 
-Zaraz wracam tylko zadzwonię czy już jest 
Po 10 minutach słyszałam jak Armani z kimś się wita 
-No w końcu, co tak długo ?-zapytał projektant 
-Musiałem skoczyć jeszcze do sklepu -usłyszałam jakby znajomy głos 
-Dobra idź do swojej garderoby i masz 15 minut 
-A ta Twoja piękność już jest?
-Człowieku ona tu już od 11 siedzi, 
-To naprawdę musi cię lubić, że tyle czasu chcę z Tobą spędzać 
-Ty się pilnuj, bo ci zrobię dziurę w majtkach i będziesz tak pozował 
-Przecież Ja nic nie mówiłem ;) Idę się przygotować 
-Idź idź, 
Chwilę później Giorgio wszedł do ojej garderoby 
-Kochana możemy zaczynać?
-Jestem już dawno gotowa :)
-To super, przygotujemy aparat pod Ciebie a nasz żelek będzie musiał się dostosować 
Chwila chwila czy On powiedział ŻELEK ? Przecież wszyscy tak mówią do Crisa 
-Żelek? Proszę powiedź, że to nie Cristiano Ronaldo 
-Margo?-zapytał ten o którego właśnie Ja się pytałam 
-Ironia losu
-Cześć, co Ty tutaj robisz?-zapytał piłkarz, a mi chciało się w tym momencie wyć 
-To Wy się znacie?-zapytał zdziwiony projektant
-Tak znamy się, mięliśmy kiedyś razem otworzyć fundację 
-Jaką fundację?-zapytałam zdziwiona. O czym On bredzi?
-Nie pamiętasz? Ostatnio w wywiadzie nawet o niej wspominałaś 
-Aa o tej mówisz, Armani możesz nas na chwilę zostawić? Daj nam 10 minut i idziemy prosto na plan 
-Jasna sprawa, tylko błagam nie pozabijajcie się, bo naprawdę zależy mi na tych zdjęciach 
-Będziesz je miał obiecuję-powiedziałam po czym Giorgio wyszedł 
-Myślałam, że jesteś teraz z Iriną 
-Irina dopiero co dziś wróciła, a nie mamy za najlepszych relacji z sobą ostatnio
-Serio? Myślałam, że  jak ci powie o dziecku to będziesz skakał do nieba
-O jakim dziecku?
-Ups..chyba jeszcze nie zdążyła ci powiedzieć 
-Irina jest w ciąży? Skąd to wiesz?
-Była kilka dni temu u mnie w domu 
-Jak to była? Po co?
-Kazała mi się przyznać do romansu z Tobą 
-Co jej odpowiedziałaś ?
-A jak myślisz? Powiedziałam, że nigdy nic mnie z Tobą nie łączyło 
-Uwierzyła ?-zapytał przerażony piłkarz 
-Chyba tak, bo powiedziała, że teraz kiedy zostaniesz ojcem nie w głowie będą Ci romanse 
-Ale Irina nie może być w ciąży, w tamtym tygodniu była na solarium, teraz latała samochodami, po za tym Ona ma spirale
-Co ma?!
-Taką wkładkę 
-Czyli, ze co? Że niby mnie oszukała ? Po co miałaby to robić?
-Ty się mnie pytasz? Skąd mam to wiedzieć? Wrócę do domu to się dowiem
-Dobra chodźmy już na te zdjęcia 
-Czekaj- Cristiano pociągnął mnie za ręką i objął w pasie -Nawet nie wiesz jak się cieszę, że znów cię spotkałem 
-Ja też, ale nie zapędzaj się
-Chodźmy na sesje -powiedział Cris i lekko pocałował mnie w ustach 
-Udajmy, że nic sie nie stało i nie wracajmy do tego okej ?
Cris nie odpowiedział ani słowem po prostu wyszedł 
Kiedy zaczęliśmy pozować, Cris zachowywał dystans, stał niby obok, a kiedy Ja się do niego przybliżałam on się odsuwał 
-Ronaldo skup się, bo mnie zawodzisz! -Krzyknął fotograf
-Słuchaj, jeśli się postarasz i coś wyjdzie z tych zdjęć to obiecuję ci niespodziankę 
-Wyślesz mi pocztówkę ? Nie mam dwóch lat aby dać się przekupić
-A co powiesz na kolację? :) 
-Mów dalej
-No o to chodziło!-krzyknął fotograf i zaczął cykać zdjęcia a Ronaldo i Ja zaczęliśmy się śmiać. Położył głowę na mojej i wyglądało to jakbyśmy zaraz mieli się całować 
-Więcej sexu!-krzyknął Giorgio po chwili 
Zdjęcia wyszły znakomicie, Cristiano mnie obejmował, przytulał, aż zapragnęłam znów czuć jego bliskość obok siebie 
-Piękna byłaby z Was para 
-Giorgio my jesteśmy w związkach -,- - powiedziałam 
-A czy Ja coś mówię ? Do jutra 
-Cześć-powiedziałam i wyszłam 
-Na razie -pożegnał się piłkarz i wyszedł 
-Na co masz ochotę? Sushi, spaghetti a może ryba?
-Na Ciebie! Może poszukamy jakiegoś przytulnego hotelu?
-Cris nie kuś proszę -,- Ja mam męża, w końcu z nim się dogaduję 
-Kochanie przez ostatni miesiąc nie dawałaś znaków życia, a Ja bardzo tęskniłem -Cristiano pochylił się i mnie pocałował 
-Tu za rogiem jest taki całkiem przytulny hotel-powiedziałam nie mogąc już się doczekać 
-I kto to mówi-zaśmiał się piłkarz i poprowadził mnie do swojego samochodu 

5 komentarzy: