Na tamtym spotkaniu łaziłem za Keplerem krok w krok, nawet do kibla za nim szedłem, a to wszystko z obawy, że moja tajemnica się wyda. Dziś mija kolejny tydzień odkąd nie ma Margo w Hiszpanii, wiem jestem idiotą, że ciągle o niej myślę, lecz Ja nie potrafię przestać. Wmawiałem sobie, że to tylko sex, lecz ona uwiodła moje serce.
-Kochanie, jedziesz ze mną jutro do mamy?
-Do Twojej mamy?
-Nie do Twojej -,- Jasne, że do mojej
-A to Ona jest w Hiszpanii?-zapytałem zdziwiony
-Tak jest. Ma tutaj coś do załatwienia i chciała się z nami spotkać
-Ale Ja mam jutro mecz
-No chyba nic się nie stanie jak jeden raz odpuścisz, przecież rodzina jest ważniejsza niż jakiś głupie spotkanie
-Irina nie zagrzewaj mnie! To jest moja praca i nie mam zamiaru rezygnować z tego spotkania, bo Twoja mamusia przyjechała
-Jak tam sobie chcesz, Ja idę na zakupy, chcesz coś ?
-Nie dziękuję -odpowiedziałem i wyszedłem z domu zaraz za Iriną
**
-Cris? A Ty czego tu ?
-Cześć Pepe też cię miło widzieć
-Właź- kumpel wpuścił mnie do domu i zaprowadził do salonu - Napijesz się czegoś?
-Nie dzięki
-No więc co cię sprowadza bracie do mnie/?
-Stary ciągle myślę o Margo, już zaczyna mnie to denerwować
-Mnie też, ta kobieta chce mnie wykończyć psychicznie-odparł Pepe
-Co Ty gadasz?
-Pamiętasz jak o niej gadaliśmy i powiedziałem, że fajnie byłoby ją zobaczyć w playboyu ?
-No pamiętam i co z tego?
-A to że rozebrała się podczas jakiejś sesji, ale tylko do bielizny :/ A kupiłem gazetę, bo widziałem że świeci nagością, a w środku dupa czaisz?
-Stary Ty jesteś bardziej zryty niż Ja
-Nawet nie wiesz jak ci zazdroszczę, że mogłeś się z nią spotykać
-Tak tylko nie umiem o niej zapomnieć i zaraz rozpadnie się moje małżeństwo
- I co Ja mam ci poradzić? Przecież Ona nie zostawi męża, wczoraj na necie czytałem artykuł zaraz go znajdę i ci pokażę
Pepe poszedł po komputer i po chwili szukał artykuły, który rzekomo wczoraj czytał
-O jest masz-wręczył mi komputer i wrócił na swoje dawne miejsce
-"Margo Miko w końcu odżywa "-przeczytałem tytuł wywiadu na głos
*Margo jakim cudem udało się Twojemu mężowi przekonać cię do przeprowadzki ?
*Bardzo prosto, uświadomił mnie, że będziemy mieli więcej czasu dla siebie, że nie będzie musiał tak często wyjeżdżać i mnie zostawiać samej
*Czyli dla męża przeprowadziłaś się na inny kontynent ?
*Tak i wiesz co ci powiem? Że to była najlepsza decyzja w moim życiu. Dawniej męża widziałam dwa, góra trzy razy w tygodniu i to przy papierach. Przychodził z pracy i siedział w swoim gabinecie do późna w nocy
*A teraz? Zmieniło się coś?
*Oj zmieniło i to dużo. Teraz to bardziej mnie nie ma w domu (śmiech), ale za to kiedy wracam czy mam wolne jestem z mężem całe dnie. Znów się do siebie zbliżyliśmy.
*Znów jesteście jednością
*Wiesz Ja już w pewnym momencie myślałam, że to koniec mojego małżeństwa, nawet rozmyślałam nad rozwodem, ale na szczęście tego nie zrobiłam
*A była jakaś osoba, która również pragnęła Twojego rozwodu ?
*Pytasz czy miałam kochanka? Nie było
*Może nie kochanka, ale kilka razy paparazzi przyłapali cię i Cristiano Ronaldo na mieście
*Z Cristiano mięliśmy razem poprowadzić fundację lecz nasze plany nie doszły do skutku
-Nie mogę, wymyśla kłamstwa na poczekaniu -powiedziałem trochę wściekły
-A co miała powiedzieć TAK MIAŁAM Z NIM ROMANS KOCHAŁAM SIĘ Z NIM PIEPRZYĆ ? Człowieku ciesz się, że Ona również nie chcę aby wasze powiązania wyszły na jaw
-Chyba już mi przeszło
-Co ci przeszło?-zapytał piłkarz gryząc jabłko i odsuwając gazetę na bok
-Ona mnie traktowała jak zabawkę, jak przyrząd do przyjemności
-A Ty ją traktowałeś inaczej? O_o
-Nie pomagasz stary
-Facet weź się ogarnij! Ja wiem, że ta laska była cudowna, ale zarówno Ona jak i Ty jesteście w związkach. Ona wyjechała i już jej nigdy nie spotkasz, no chyba że na gali najpiękniejszej
-Ona chodzi za mną jak cień
-Za mną też chodzi, a w szczególności jej cycki. Ciekawe czy są sztuczne :)
-Nic nie ma sztucznego! Jest naturalną babką i tak jak powiedziałeś zajętą. Dobra koniec tematu z Margo. OD dziś ona dla mnie nie istnieje
-Dołączam do Twojej grupy, Ja też muszę o niej zapomnieć i jej cudownych walorach
-Stary lecz się
-Idziesz ze mną?
-Gdzie ?-zapytał Cristiano
-Jak to gdzie? wyleczyć się z tej baby
-Dobra ale jutro po meczu
-Jasna sprawa, nie będziemy przecież grać na kacu :)
Następnego dnia graliśmy mecz z Bayernem i oczywiście nasza dobra passa nadal trwa bo wygraliśmy 2-1
Po meczu tak jak z Keplerem postanowiliśmy tak też zrobiliśmy u niego w domu ściulaliśmy się w 3 dupy i następnego dnia nie potrafiliśmy wstać z łóżka
-Kochanie odwieziesz mnie na lotnisko? - zapytała Irina kilka dni później
-A gdzie lecisz?
-Na kilka dni do Stanów
-Dlaczego zawsze stawiasz mnie pod faktem dokonanym?
-Kotku o czym Ty bredzisz?
-Ja bredzę? Irina zawsze informujesz mnie o wyjeździe chwilę przed odlotem? A co jeśli Ja miałem dla nas inne plany?
-Nic mi nie mówiłeś o Twoich innych planach więc jak dostałam propozycję sesji to się zgodziłam co w tym dziwnego. Ty też ciągle grasz te swoje mecze!
-Ale Ty wiesz kiedy odbywają się mecze i co najmniej kilka dni wcześniej przypominam ci o moich wyjazdach!
-A Ja też chcę coś od życia rozumiesz! Odkąd za ciebie wyszłam moja kariera stanęła w miejscu, wcale się nie dziwię, że nagrodę dostała w tym roku Margo, bo ona chociaż pojawiła się na kilku okładkach a nie to co ja. Siedzę w domu i może jeszcze zacznę ci prać skarpetki co?
-Margo dostała tę nagrodę, bo jest jedną z najpiękniejszych kobiet i wie na czym polega małżeństwo! Poświęciła wszystko i pojechała z mężem, a Ty? Ty zapewne nie zgodziłabyś się wyjechać ze mną na drugi koniec świata.
-Nie musisz się fatygować wezmę taksówkę, jak wrócę musimy poważnie porozmawiać o naszym małżeństwie
-A czy nasze małżeństwo w ogóle jeszcze istnieje?
-Nie zapędzaj się panie wielki CR7! Że Ja też chce coś od życia nie znaczy, że przekreślam wszystko co z Tobą związane. Ochłoń trochę, cześć
Dwa dni później Stany Margo
-Kochanie dziś lecę...
-A było tak pięknie
-Co?-zdziwił się mój mąż
-Nic, a więc dokąd lecisz
-Do Nowego Yorku, nie wiem ile mi to zajmie, ale najpóźniej będę o 20, jak będę na lotnisku to ci jeszcze zadzwonię
-Czyli, że wrócisz dzisiaj?-zdziwiłam się
-Tak, a co mam tam robić? Chyba, że chcesz polecieć ze mną i nie wiem iść na zakupy czy coś jak ja będę na spotkaniu
-Nie ma potrzeby, zadzwonię do mamy i umówię się z nią na spotkanie. Może polecimy kiedyś do niej?
-Może w ten weekend?
-Czy Ty teraz będziesz miał każde weekend wolny?-zaśmiałam się i pocałowałam męża
-Może się zdarzyć, że w jakąś sobotę będę zmuszony pójść do pracy, ale na razie nie przewiduję takiej konieczności. Uciekam pa
-Cześć
-A właśnie zapomniałbym. W przyszłym tygodniu muszę sprawdzić co w firmie w Madrycie czy nie poleciałabyś ze mną i może spotkała z Marcelo i Clarisse ?
-Świetny pomysł
-Jak wrócę to pogadamy Pa-mąż pocałował mnie po czym wyszedł z domu
Niecałe 10 minut później ktoś natarczywie dzwonił dzwonkiem.
Otworzyłam drzwi i o mało co zawału nie dostałam, stała tam sama Irina Shayk- Aveiro
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz