-Tomas! - zawołałam męża z balkonu gdyż zapomniał paszportu
-Co?!
-Paszport baranie!
-Kurcze, rzuć mi go- Popatrzyłam się na niego jak pies proszący o miskę wody, mój mąż tylko potrafi ostatnio dawać rozkazy. O chyba zrozumiał o co mi chodzi bo właśnie wchodzi do pokoju
-Mogę?-zapytał wyciągając rękę
-Tak proszę
-Dziękuję, to do zobaczenia za dwa tygodnie-podszedł do mnie i pocałował w usta- Kocham cię :* Muszę już jechać na lotnisko
-Przyjemnego lotu
-Dziękuję kochanie
Godzinę po wyjeździe męża dostałam sms
" Cześć, musimy omówić sprawę kontraktu" Cris
-Ja pierdole jeszcze ten -,- _ upomniałam się w myślach, bo gdyby mój maż słyszał jak przeklinam to snów dałby mi wykład o kulturalnym wychowaniu itp. Postanowiłam, że spotkam się dziś z Ronaldo co mam innego do roboty? Nie mam jakoś zbytnio przyjaciółek w Hiszpanii więc i tak siedziałabym w domu, a tak przynajmniej miło spędzę czas. Kiedy zeszłam na dół odpisałam na sms
" Dobrze, mam wszystkie potrzebne dokumenty, wystarczy, że podpiszesz. Kiedy masz czas?"
Czasami nie wiem o co mu chodzi i potem wychodzą niezłe historie. Ostatnio bowiem jego żona przyłapała nas w hotelu, a raczej prawie, bo troszkę ją przechytrzyliśmy
"Podrzucę ci papiery do hotelu o 13,00 Cris"- tak brzmiał sms tamtego poranka.
Oczywiście byłam pod hotelem tak jak zawszę. Biorę pokój nr 44 idę do niego i biorę prysznic, tak aby nie siedzieć bezczynnie. Cristiano przyjedzie za 40 minut.
Cris podjeżdża pod hotel i bierze pokój nr 45 obok mojego.
Daje mu chwilkę na rozgoszczenie się po czym idę korytarzem do niego. Wchodzę do pokoju i zaczynamy się całować
-Mmm tęskniłem za Tobą słońce
-Ja za Tobą też- odpowiadam i wpijam się w jego malinowe usteczka
Zaczynamy się rozbierać i Cristiano rzuca mnie na łóżko. Kochamy się na różne pozycje kiedy nagle słyszymy głos jego żony
-Cholerne drzwi, nie chcą się otworzyć. Niech to szlak
W panice pozbierałam swoje ciuchy i Cris pomógł mi przejść przez balkon do swojego pokoju. Włączył konsolę i otworzył drzwi do swojego pokoju
-Irina? Co Ty tutaj robisz?
-Co Ja tutaj robię? Co Ty tu do cholery robisz?
-Chciałem chwilkę odpocząć
-Odpocząć tak? Z tą dziwką?
-O czym Ty mówisz do cholery
-Obserwuję cię od jakiegoś czasu i spotykasz się tu z jakąś blondynką !
-Zawsze ona wynajmuje pokój w tym samym czasie co Ty!
-Irina to jakaś pomyłka. Ja tu sprowadzam kumpli i gramy an konsoli!
Kobieta wyszła z pokoju, a Ja stałam pod drzwiami z uchem przyklejonym do drzwi. Kiedy usłyszałam stukot szpilek oderwałam się od nich i na całe szczęście właśnie przechodził lokaj. Wzięłam go pociągnęłam za krawat i zaczęliśmy się całować. Kiedy Irina stanęła blisko nas oderwałam usta od niego, szepnęłam na ucho, że za odejść bez słowa, a dostanie 2 tyś. za milczenie
-Przepraszam Panią bardzo, ale czy mogłaby Pani nie donosić na nas? To był mój chłopak, a jest w pracy i nie chciałabym aby został zwolniony. Zawsze uważamy, ale dziś nam nie wyszło.
Irina tępa strzała nabrała się i tylko się uśmiechnęła i wyszła z hotelu w towarzystwie swojego męża.
Do teraz mi sie chcę śmiać z tej tępej dzidy, ale teraz muszę się wyszykować na spotkanie z Crisem
___________________________
Dziś krótko na przywitanie :* Jeśli jesteście ze mną to komentarz mile widziany :**
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz