Minęło 7 dni odkąd wyprowadziłam się z Madrytu. Z początku nic nadzwyczajnego się nie działo, lecz dwa dni temu dostałam propozycję zagrania głównej roli w komedii romantycznej u boku samego Brada Pitta.
Kiedy mój mąż o tym się dowiedział, powiedział, że jest ze mnie dumny. Mój facet nigdy mi nie powiedział takich słów. Byłam bardzo szczęśliwa słysząc, że osoba z którą dzielisz swoje życie cieszy się z Twojego szczęścia, a co do mojego męża zaczynam się poważnie martwić. Facet, który całe dnie spędzał w pracy i w podróżach teraz siedzi na kanapie i czyta książkę. W Madrycie męża widziała/m góra dwa dni w tygodniu i to w jego gabinecie jak przeglądał papiery, a teraz? Przychodzi do domu idzie do swojej komnaty i siedzi tam nie dłużej niż 30 minut, po czym idzie na dwór albo poleżeć na hamaku, albo na huśtawkę czy trawę kosić. Nie poznaję go. Od kiedy wprowadziliśmy się tutaj On jakby stał się mniej zabieganym człowiekiem, za to Ja trochę przyśpieszyłam. Można powiedzieć, że role się zamieniły, bo moja kariera strasznie szybko się tutaj rozwija. Kilka sesji już mam zaliczonych, a mój małżonek kilka przypalonych kotletów :D
-Kochanie już jestem!- krzyknął Tomas wchodząc do domu przez taras
-A Ty zapomniałeś gdzie znajdują się drzwi w tym domu ? o_O
-Nie ale samochód podstawiłem koło altanki i nie chciało mi się obchodzić domu na około
-Po co tam zostawiłeś samochód ?
-Umyję go, bo bo błocie dziś jeździłem
-Słucham? Czy Ty właśnie powiedziałeś, że SAM umyjesz samochód?
-Nie, nie powiedziałem, że sam :) Ty mi pomożesz :D
- Ty naprawdę jesteś chory psychicznie hah
-Przestań, będziesz tylko trzymała mi węża :D
-No dobra, tylko weź zjedź obiad
-Dobrze, napiszę tylko emaila do klienta i wracam
-Długo Ci to zajmie ?
-Max 3 minuty
-Okej- 3 minuty na napisanie emaila? To co on chce w nim napisać swoje imię i nazwisko tylko? Mi nawet to zajęłoby z 10 minut.
Po 5 minutach Tomas schodził w luźnych spodenkach i koszulce z nike,
-Idziemy?
-A obiadu nie zjesz?
-Nie jestem chyba aż tak głodny. Dziś jadłem na spotkaniu
-No dobra, to idziemy
Z początku faktycznie trzymałam ten wąż, ale po chwili postanowiłam polać męża
-Aaa kurwa Margo! Pożałujesz- Krzyczał Tomas, lecz Ja brałam nogi za pas
Niestety ten bydlak mnie dogonił i przewrócił na ziemię
-Dobra złaś ze mnie! Tomas jesteś mokry !
-Tak się spociłem biegnąc za Tobą
-Ale zabawne :) Złaź, bo pożałujesz
-Lubię ryzyko- mąż pochylił się nade mną i zaczął całować, nie mogłam się oprzeć czułością męża i odwzajemniałam pocałunki
-Idziemy do domu-powiedział Tomas przerywając czynność
-Musisz samochód umyć
-Samochód nie zając nie ucieknie
-Tylko odjedzie
-Muszę wybrać mniejsze zło. Albo samochód odjedzie albo żona pitnie więc wolę pilnować Ciebie :D
-Wariat
Tomas zaniósł mnie do sypialni po czym położył na łóżku i pierwszy raz od kilku tygodni zaczęliśmy się kochać
-Brakowało mi tego-powiedział Tomas kiedy leżeliśmy wtuleni w siebie
- A mi brakowało Ciebie, ciągle tylko praca i praca
-Teraz będzie inaczej. Stąd mogę wszystko kontrolować i nie muszę siedzieć nocami i przeglądać papierów i wysyłać poprawek czy korekt, mogę to zrobić w pracy i zajmuje mi to o wiele mniej czasu
-Cieszę się, że jesteś w końcu obecny w moim życiu
-Ja też się cieszę, że w końcu możemy być prawdziwym małżeństwem :)
-A nie byliśmy ?
-Nie oszukujmy się ostatnie miesiące to byliśmy bardziej lokatorami niż kochankami
-Kochankami powiadasz :D
-Jesteś moją jedyną kochanką -tu mnie pocałował- Tylko nie mów nic mojej żonie !
-Tomas!- walnęłam go w żebra
-Ała, przemoc w domu!-krzyknął biznesmen
-Kocham cię- pierwszy raz od kilku miesięcy powiedziałam to szczerze. W tej chwili już nie myślałam o Cristie, On został moją przeszłością, błędem z młodości, albo zwyczajną głupotą
Kiedy mój mąż o tym się dowiedział, powiedział, że jest ze mnie dumny. Mój facet nigdy mi nie powiedział takich słów. Byłam bardzo szczęśliwa słysząc, że osoba z którą dzielisz swoje życie cieszy się z Twojego szczęścia, a co do mojego męża zaczynam się poważnie martwić. Facet, który całe dnie spędzał w pracy i w podróżach teraz siedzi na kanapie i czyta książkę. W Madrycie męża widziała/m góra dwa dni w tygodniu i to w jego gabinecie jak przeglądał papiery, a teraz? Przychodzi do domu idzie do swojej komnaty i siedzi tam nie dłużej niż 30 minut, po czym idzie na dwór albo poleżeć na hamaku, albo na huśtawkę czy trawę kosić. Nie poznaję go. Od kiedy wprowadziliśmy się tutaj On jakby stał się mniej zabieganym człowiekiem, za to Ja trochę przyśpieszyłam. Można powiedzieć, że role się zamieniły, bo moja kariera strasznie szybko się tutaj rozwija. Kilka sesji już mam zaliczonych, a mój małżonek kilka przypalonych kotletów :D
-Kochanie już jestem!- krzyknął Tomas wchodząc do domu przez taras
-A Ty zapomniałeś gdzie znajdują się drzwi w tym domu ? o_O
-Nie ale samochód podstawiłem koło altanki i nie chciało mi się obchodzić domu na około
-Po co tam zostawiłeś samochód ?
-Umyję go, bo bo błocie dziś jeździłem
-Słucham? Czy Ty właśnie powiedziałeś, że SAM umyjesz samochód?
-Nie, nie powiedziałem, że sam :) Ty mi pomożesz :D
- Ty naprawdę jesteś chory psychicznie hah
-Przestań, będziesz tylko trzymała mi węża :D
-No dobra, tylko weź zjedź obiad
-Dobrze, napiszę tylko emaila do klienta i wracam
-Długo Ci to zajmie ?
-Max 3 minuty
-Okej- 3 minuty na napisanie emaila? To co on chce w nim napisać swoje imię i nazwisko tylko? Mi nawet to zajęłoby z 10 minut.
Po 5 minutach Tomas schodził w luźnych spodenkach i koszulce z nike,
-Idziemy?
-A obiadu nie zjesz?
-Nie jestem chyba aż tak głodny. Dziś jadłem na spotkaniu
-No dobra, to idziemy
Z początku faktycznie trzymałam ten wąż, ale po chwili postanowiłam polać męża
-Aaa kurwa Margo! Pożałujesz- Krzyczał Tomas, lecz Ja brałam nogi za pas
Niestety ten bydlak mnie dogonił i przewrócił na ziemię
-Dobra złaś ze mnie! Tomas jesteś mokry !
-Tak się spociłem biegnąc za Tobą
-Ale zabawne :) Złaź, bo pożałujesz
-Lubię ryzyko- mąż pochylił się nade mną i zaczął całować, nie mogłam się oprzeć czułością męża i odwzajemniałam pocałunki
-Idziemy do domu-powiedział Tomas przerywając czynność
-Musisz samochód umyć
-Samochód nie zając nie ucieknie
-Tylko odjedzie
-Muszę wybrać mniejsze zło. Albo samochód odjedzie albo żona pitnie więc wolę pilnować Ciebie :D
-Wariat
Tomas zaniósł mnie do sypialni po czym położył na łóżku i pierwszy raz od kilku tygodni zaczęliśmy się kochać
-Brakowało mi tego-powiedział Tomas kiedy leżeliśmy wtuleni w siebie
- A mi brakowało Ciebie, ciągle tylko praca i praca
-Teraz będzie inaczej. Stąd mogę wszystko kontrolować i nie muszę siedzieć nocami i przeglądać papierów i wysyłać poprawek czy korekt, mogę to zrobić w pracy i zajmuje mi to o wiele mniej czasu
-Cieszę się, że jesteś w końcu obecny w moim życiu
-Ja też się cieszę, że w końcu możemy być prawdziwym małżeństwem :)
-A nie byliśmy ?
-Nie oszukujmy się ostatnie miesiące to byliśmy bardziej lokatorami niż kochankami
-Kochankami powiadasz :D
-Jesteś moją jedyną kochanką -tu mnie pocałował- Tylko nie mów nic mojej żonie !
-Tomas!- walnęłam go w żebra
-Ała, przemoc w domu!-krzyknął biznesmen
-Kocham cię- pierwszy raz od kilku miesięcy powiedziałam to szczerze. W tej chwili już nie myślałam o Cristie, On został moją przeszłością, błędem z młodości, albo zwyczajną głupotą
jeju cudowny! Chce kolejny!
OdpowiedzUsuń