Około godziny 3 nad ranem usłyszałam jak na dworze "charczy" samochód. Domyśliłam się, że to Cristiano dlatego po cichu zeszłam na dół świecąc światło tylko w korytarzy aby przypadkiem malutkiej nie obudzić
-Dobry wieczór- powiedział piłkarz i od razu odskoczył od samochodu
-Chyba Dzień dobry :)
-Pani wybaczy moje przejęzyczenie, lecz od kilku godzin jestem w trasie i jestem cholernie zmęczony
-Wybaczam, wybaczam, a teraz chodź spać
-Spać? Tyle kilometrów pokonałem aby teraz iść spać ?
-Panie Ronaldo przed chwilą żalił się Pan, że jest zmęczony, a teraz już Panu przeszło ?
-Przy Pani dzieją się cuda, moje zmęczenie powoli opuszcza moje ciało
-To dobrze, bo mam ogromny bałagan w domu i ktoś musi mi pomóc sprzątać- powiedziałam i widziałam jak cudowny uśmiech schodzi z ust tego przystojniacha
-A bo ja jednak skorzystam z tej pierwszej propozycji, bo nagle poczułem, że jestem bardzo zmęczony i sen mi się przyda. Wiesz rano z córeczką chciałbym wyjść na jakiś spacer czy coś i nie chciałbym zasypiać na stojąco
-hahah chodź wariacie- podeszłam do piłkarza i pocałowałam w usta, nacisnęłam guziczek za jego głową który służył do zamknięcie bagażnika i pociągnęłam go do domu
-Moja torba-powiedział Ronaldo przerywając pocałunek
-Nie przyda ci się dziś :)
-Mmmmmm w takim razie mogę iść
Oczywiście zawędrowaliśmy do sypialni i nie długo było nam dane cieszyć się sobą, bo właśnie malutka się przebudziła
-To ja idę ją przebrać i nakarmić, a Ty tu zostań-powiedziałam do ojca malutkiej lecz ten w efekcie mnie pociągnął na łóżko
-Ja idę, idź po wodę bo chciało ci się pić, a ja zajmę się naszym skarbem
"NASZYM SKARBEM" - ciągle mam w głowie te słowa, wychodząc z kuchni zobaczyłam na telefonie 5 nieodebranych połączeń od Tomasa, napisałam mu szybko sms, aby zadzwonił rano i poszłam do pokoju malutkiej. Stanęłam w drzwiach i moje serce skoczyło mi aż do gardła, nie widziałam nigdy tak pięknej sceny jak teraz. Cristiano przebiera malutką, a ta uśmiecha się do niego jak jakaś wariatka, nigdy nie widziałam jej takiej radosnej, nawet jak bawi się z Tomasem nie ma takiego uśmiechu jak teraz w tej chwili
-Chyba jest równie zakochana w tatusiu co jej mama
-Jesteś we mnie zakochana?- zapytał zdziwiony piłkarz, a mi przyszła do głowy myśl, że on wcale mnie nie kocha, że wykorzystuje okazję do bycia z córką i przy okazji bzyknięcia fajnej dupy.
-No,,,yyyy,,,,,to znaczy
-Tak czy nie?- zapytał jakby trochę zdenerwowany więc uznałam, że co mi szkodzi się przyznać? najwyżej wyjedzie, a Ja za nim :D
-Tak
-Rozwiedziesz się z Tomasem?
-Cristiano co to jest za pytanie?- piłkarz wziął malutką i usiadł na fotelu przy łóżku jednocześnie dając malutkiej butelkę
-Zasadnicze, nie będę z kobietą, która jedzie na dwa fronty, powiedziałaś, że mnie kochasz więc jeśli Ja...... - Portugalczyk popatrzał mi w oczy i dokończył zdanie- więc jeśli Ja też cię kocham to chyba oznacza, abyśmy uporządkowali swoje dotychczasowe życie i byli razem szczęśliwi prawda? Tym bardziej, że mamy dziecko
-Porozmawiamy rano? Nie chcę rozmawiać dziś na temat mojego rozwodu, proszę
-Dobrze, ale jutro z samego rana omawiamy kwestię filmu i naszych planów na przyszłość
-A co ma film do tego?
-Do końca filmu zostajecie w Stanach, a potem wprowadzacie się do mnie
-Jaki stanowczy
-Tak i chcę złożyć wniosek o ustalenie ojcostwa, chcę aby moja córka nosiła moje nazwisko
-Dobrze
-No i to mi się podoba, w końcu zaczęłaś mnie słuchać :)
-Nie rozpędzaj się Ronaldo :*
Pocałowałam piłkarza i poszłam do łóżka, chwilę potem mężczyzna dołączył do mnie i tym razem zajął się mną
**
-Cris wstajesz?-zapytałam pół przytomna
-Nie chce mi się, ja w nocy wstawałem jeszcze dwa razy, teraz Ty
-Ja wstaje do niej codziennie, jeden dzień możesz mnie wyręczyć
-Która godzina? Głodny jestem
-Poczekaj....11.08
-Wypadało by wstać, dobra- Ronaldo wstał i zaczął szukać swoich bokserek po podłodze
-Widzę, że fachowo zajął się Pan moją żoną- do sypialni wszedł Tomas z Aimer na rękach
-Oo dzień dobry!- powiedział Cris- o znalazłem- wziął swoje majtki i jakby nigdy nic ubrał po czym zwrócił się do mnie- Chcesz to załatwić sama czy mam być przy Tobie?
-Jak możesz weź Aimer i idź na dół
-Chyba żartujesz że dam dziecko temu fagasowi? Dupczyłaś się na oczach naszego dziecka idiotko
-Chwila chwila, nie rozpędzaj się kolego, bo po pierwsze kochaliśmy się na oczach NASZEGO dziecka, po drugie idiotki szukaj w burdelach bo od teraz tylko takie ci dadzą, a po trzecie zmień ton, bo wystraszyłeś mi dziecko, a Margo zaraz wszystko ci ładnie sprecyzuje
-Margo o czym On do cholery mówi?
-Tomas, daj mi 3 minuty na ubranie i poczekaj w pokoju małej, ale prędzej oddaj ją Crisowi
-Co to ma znaczyć? Posuwasz moją żonę i jeszcze wygarniasz mi to z takim spokojem?- zapytał Tomas kiedy jego żona poszła się ubrać
-Słuchaj, Margo od dawna chcę się z Tobą rozstać, bo spotykamy się od dawna, lecz pewnego dni postanowiliśmy się rozstać tylko, że była już w ciąży. Ja dowiedziałem się po fakcie, to znaczy kiedy Ty wkręciłeś się, że jesteś ojcem, lecz od dziś możesz zapomnieć o małej bo lada dzień wpłynie wniosek do sądu o ustalenie ojcostwa, a mała jest moją kopią więc nawet nie masz co stawiać problemów
-Cristiano.....proszę -do pokoju weszła kobieta
-Idziemy na dół, jak coś to wołaj
**
-Margo powiedź, że to jakiś żart, że tu są gdzieś kamery i zaraz wyskoczy prowadzący i krzyknie " DAŁEŚ SIĘ NABRAĆ!"
-Tomas przepraszam, ale tak się nie stanie
-Co Ja takiego źle zrobiłem? Byłem aż takim daremnym mężem?
-Byłeś cudownym mężem, ale Ja zakochałam się w Crisie. Nie będę cię okłamywać, zdradzałam cię z nim i mała jest jego córką
-Cały świat rozpierdoliłaś mi w ciągu kilku minut
-Przepraszam, wiem, że masz do mnie żal, ale ułożysz sobie życie, poznasz kogoś kogo będziesz kochał bardziej ode mnie i może uda wam się mieć razem dzieci.
-Tylko jest mały problem, bo Aimer kocham ponad wszystko, zabierasz mi wszystko co mam
-Masz firmę, domy, taki facet jak Ty długo nie będzie sam
-I co myślisz, że pieniądze dadzą mi szczęście? Że kupię sobie nowe porsche i zapomnę o córce która nie jest moją córką i żonie która pieprzyła się z obcym facetem za moimi plecami? Pracowałem dniami i nocami, abyś miała wszystko, aby Twoi rodzice nie mówili, że jestem daremny, chciałem pokazać ci cały świat, chciałem abyś była ze mną szczęśliwa i niczego ci nie brakowało, a Ty traktowałaś mnie jak co? Sponsora na szare dni? Czy chciałaś się wybić? Po jaką cholerę za mnie wychodziłaś?
-Tomas....przepraszam,
-Margo powiedz co mi po twoim przepraszam? Cofnie to czas?
-Tomas nie obwiniaj mnie, proszę cię
-Jak przyjadę wieczorem Was tu już ma nie być, rozumiesz? Ciebie, tego debila i.....i malutkiej
To były ostatnie słowa Tomasa
-Chyba jest równie zakochana w tatusiu co jej mama
-Jesteś we mnie zakochana?- zapytał zdziwiony piłkarz, a mi przyszła do głowy myśl, że on wcale mnie nie kocha, że wykorzystuje okazję do bycia z córką i przy okazji bzyknięcia fajnej dupy.
-No,,,yyyy,,,,,to znaczy
-Tak czy nie?- zapytał jakby trochę zdenerwowany więc uznałam, że co mi szkodzi się przyznać? najwyżej wyjedzie, a Ja za nim :D
-Tak
-Rozwiedziesz się z Tomasem?
-Cristiano co to jest za pytanie?- piłkarz wziął malutką i usiadł na fotelu przy łóżku jednocześnie dając malutkiej butelkę
-Zasadnicze, nie będę z kobietą, która jedzie na dwa fronty, powiedziałaś, że mnie kochasz więc jeśli Ja...... - Portugalczyk popatrzał mi w oczy i dokończył zdanie- więc jeśli Ja też cię kocham to chyba oznacza, abyśmy uporządkowali swoje dotychczasowe życie i byli razem szczęśliwi prawda? Tym bardziej, że mamy dziecko
-Porozmawiamy rano? Nie chcę rozmawiać dziś na temat mojego rozwodu, proszę
-Dobrze, ale jutro z samego rana omawiamy kwestię filmu i naszych planów na przyszłość
-A co ma film do tego?
-Do końca filmu zostajecie w Stanach, a potem wprowadzacie się do mnie
-Jaki stanowczy
-Tak i chcę złożyć wniosek o ustalenie ojcostwa, chcę aby moja córka nosiła moje nazwisko
-Dobrze
-No i to mi się podoba, w końcu zaczęłaś mnie słuchać :)
-Nie rozpędzaj się Ronaldo :*
Pocałowałam piłkarza i poszłam do łóżka, chwilę potem mężczyzna dołączył do mnie i tym razem zajął się mną
**
-Cris wstajesz?-zapytałam pół przytomna
-Nie chce mi się, ja w nocy wstawałem jeszcze dwa razy, teraz Ty
-Ja wstaje do niej codziennie, jeden dzień możesz mnie wyręczyć
-Która godzina? Głodny jestem
-Poczekaj....11.08
-Wypadało by wstać, dobra- Ronaldo wstał i zaczął szukać swoich bokserek po podłodze
-Widzę, że fachowo zajął się Pan moją żoną- do sypialni wszedł Tomas z Aimer na rękach
-Oo dzień dobry!- powiedział Cris- o znalazłem- wziął swoje majtki i jakby nigdy nic ubrał po czym zwrócił się do mnie- Chcesz to załatwić sama czy mam być przy Tobie?
-Jak możesz weź Aimer i idź na dół
-Chyba żartujesz że dam dziecko temu fagasowi? Dupczyłaś się na oczach naszego dziecka idiotko
-Chwila chwila, nie rozpędzaj się kolego, bo po pierwsze kochaliśmy się na oczach NASZEGO dziecka, po drugie idiotki szukaj w burdelach bo od teraz tylko takie ci dadzą, a po trzecie zmień ton, bo wystraszyłeś mi dziecko, a Margo zaraz wszystko ci ładnie sprecyzuje
-Margo o czym On do cholery mówi?
-Tomas, daj mi 3 minuty na ubranie i poczekaj w pokoju małej, ale prędzej oddaj ją Crisowi
-Co to ma znaczyć? Posuwasz moją żonę i jeszcze wygarniasz mi to z takim spokojem?- zapytał Tomas kiedy jego żona poszła się ubrać
-Słuchaj, Margo od dawna chcę się z Tobą rozstać, bo spotykamy się od dawna, lecz pewnego dni postanowiliśmy się rozstać tylko, że była już w ciąży. Ja dowiedziałem się po fakcie, to znaczy kiedy Ty wkręciłeś się, że jesteś ojcem, lecz od dziś możesz zapomnieć o małej bo lada dzień wpłynie wniosek do sądu o ustalenie ojcostwa, a mała jest moją kopią więc nawet nie masz co stawiać problemów
-Cristiano.....proszę -do pokoju weszła kobieta
-Idziemy na dół, jak coś to wołaj
**
-Margo powiedź, że to jakiś żart, że tu są gdzieś kamery i zaraz wyskoczy prowadzący i krzyknie " DAŁEŚ SIĘ NABRAĆ!"
-Tomas przepraszam, ale tak się nie stanie
-Co Ja takiego źle zrobiłem? Byłem aż takim daremnym mężem?
-Byłeś cudownym mężem, ale Ja zakochałam się w Crisie. Nie będę cię okłamywać, zdradzałam cię z nim i mała jest jego córką
-Cały świat rozpierdoliłaś mi w ciągu kilku minut
-Przepraszam, wiem, że masz do mnie żal, ale ułożysz sobie życie, poznasz kogoś kogo będziesz kochał bardziej ode mnie i może uda wam się mieć razem dzieci.
-Tylko jest mały problem, bo Aimer kocham ponad wszystko, zabierasz mi wszystko co mam
-Masz firmę, domy, taki facet jak Ty długo nie będzie sam
-I co myślisz, że pieniądze dadzą mi szczęście? Że kupię sobie nowe porsche i zapomnę o córce która nie jest moją córką i żonie która pieprzyła się z obcym facetem za moimi plecami? Pracowałem dniami i nocami, abyś miała wszystko, aby Twoi rodzice nie mówili, że jestem daremny, chciałem pokazać ci cały świat, chciałem abyś była ze mną szczęśliwa i niczego ci nie brakowało, a Ty traktowałaś mnie jak co? Sponsora na szare dni? Czy chciałaś się wybić? Po jaką cholerę za mnie wychodziłaś?
-Tomas....przepraszam,
-Margo powiedz co mi po twoim przepraszam? Cofnie to czas?
-Tomas nie obwiniaj mnie, proszę cię
-Jak przyjadę wieczorem Was tu już ma nie być, rozumiesz? Ciebie, tego debila i.....i malutkiej
To były ostatnie słowa Tomasa