-To wyobraź sobie kochany mężu jest wezwanie do sądu
-O popatrz, a w jakiej sprawie?
-Nie rób z siebie idioty większego niż jesteś!
-Dobra, no i co w związku z tym?
-Ty jesteś popierdolony! Chcesz się ze mną rozwieść i nic nie mówisz mi o tym, tylko dostaję pozew rozwodowy podczas spotkania z przyjaciółkami !
-Oo popatrz przyjaciółeczki były u nas, jak fajnie
-Cristiano Ty jesteś chory czy jak? Przecież nasze małżeństwo jest idealne co Ty wyprawiasz? To jest jakiś żar czy jak? To nie jest zabawne
-To nie jest żaden żart. Mam po prostu dość zabawy w kochającego męża
-Słucham? Ja chyba śnię
-To co słyszałaś! Mam dość znoszenia Twoich zachcianek czy też problemów wyssanych z palca. Kiedyś cię kochałem ale to się najwidoczniej wypaliło
-Cris o czym Ty mówisz. Kochanie przecież całkiem niedawno planowaliśmy powiększenie rodziny pamiętasz?
-A pamiętasz, że chciałaś kupić te dziecko?
-Jestem modelką, ciąża zmusiłaby mnie do pożegnania się z modelingiem na zawsze
-Tragedia na prawdę, przecież na to nie możesz sobie pozwolić, bo starcza ci pieniędzy z ledwością do 10
-Cris uspokójmy się i porozmawiajmy na spokojnie, to jeszcze wszystko da się odwołać
-Ale Ja nic nie będę odwoływał
-13 Października masz stawić się na rozprawie i nie obchodzi mnie z czyjej winy będzie ten rozwód, może i być z mojej ale chce się od Ciebie uwolnić
-Cris dam ci czas ochłoń, przemyśl wszystko co mi teraz powiedziałeś na spokojnie a sam dojdziesz do wniosku, że to są brednie.
-Nie kochana to nie są brednie, dom już jest wystawiony na sprzedaż więc radzę ci się pośpieszyć z pakowaniem
-Jak to na sprzedaż? Czyś Ty oszalał?
-Irina ja od jutra muszę walczyć o moją rodzinę. O kobiety które kocham
-No w końcu, cholera już się bałam, że to wszystko prawda, aleś mnie nabrał, ale ten fałszywy pozew Ci wyszedł
-Ale Irina Ja nie mówiłem o Tobie. Mówiłem o innej kobiecie i naszej córeczce
-Al.. al...ale jak to...jak to naszej córeczce? Co Ty do mnie mówisz?
-Od trzech tygodni jestem ojcem. Przepraszam cię Irina, ale nie mogę z tobą być
-Nienawidzę cię! Nienawidzę- Irina wzięła szklankę i rzuciła w moim kierunku, na szczęście się odsunąłem i szkło rozsypało się na drobny mak na ścianie, a nie na mnie.- Zniszczyłeś mi całe życie!
-Ja ci zniszczyłem?! Ja ci do cholery zniszczyłem?!- nie wiem co we mnie wstąpiło, że zacząłem się drzeć jak wariat- Czy to Ja ciągle wyjeżdżałem na sesję na Wyspy Kanaryjskie czy Tajlandię?! Czy to Ja się puszczałem aby dostać sesję w jakimś takim brukowcu?! Ja to robiłem?! No pytam się do cholery czy to byłem Ja!
-To było zanim byliśmy małżeństwem!- Irina była cała zapłakana, widziałem, że nie wie co ma mówić, pewnie myślała, że nic o tym nie wiem
-Co zdziwiona tak? Pewnie myślałaś, że znalazłaś debila, który będzie spełniał każdą twoją zachciankę co nie? Koniec! Słyszysz? Koniec z dobrym i cierpliwym Cristiano! Od dziś mam zamiar robić wszystko aby być szczęśliwym i nie ma miejsca w moim sercu dla ciebie, przepraszam. Jak się spakujesz zatrzaśnij drzwi, Ja dziś nie będę tu spał
-Jasne idź do swojej kochanki i zasranego bachora ! Wystarczyło, że jakaś lafirynda dała Ci dziecko i zostawiasz własną żonę
-Nie Irina w chwili obecnej dzięki żonie nie mam nikogo i muszę zacząć walczyć o moją córkę, ale nie martw się dam sobie radę. Cześć
Wyszedłem z domu ale na szczęście Pepe mnie uratuje w końcu On jako jedyny zna cała moją sytuację. Chwilę potem byłem pod domem przyjaciela
-A ciebie co tu sprowadza?-zapytał Pepe z pełną buzią wpuszczając mnie do domu
-rozstałem się z Iriną
- Ale fajnie, ty to masz z nią życie. Co?!
-powiedziałem, że rozstałem się z Iriną
-Ty sobie jaja robisz?
-Nie, muszę odzyskać Margo
-No zrozumiałeś w końcu, czekaj, chwila. Od początku
-Rozstałem się z Margo aby być z Irina, znaczy się z Iriną aby być z Margo
-To ona rzuciła męża?
-Nie, ale zrobi to. Będzie ze mną bo Ona kocha mnie, a Ja kocham ją i w dodatku mamy razem dziecko. Przecież nie zabroni mi kontaktu z mała, a jaki normalny facet chce żyć w trójkącie ?
-Stary zastanów się jeszcze raz co chcesz zrobić.
-Okej,- Jak coś Ja sobie postanowię to to realizuje.
Wyszedłem z domu ale na szczęście Pepe mnie uratuje w końcu On jako jedyny zna cała moją sytuację. Chwilę potem byłem pod domem przyjaciela
-A ciebie co tu sprowadza?-zapytał Pepe z pełną buzią wpuszczając mnie do domu
-rozstałem się z Iriną
- Ale fajnie, ty to masz z nią życie. Co?!
-powiedziałem, że rozstałem się z Iriną
-Ty sobie jaja robisz?
-Nie, muszę odzyskać Margo
-No zrozumiałeś w końcu, czekaj, chwila. Od początku
-Rozstałem się z Margo aby być z Irina, znaczy się z Iriną aby być z Margo
-To ona rzuciła męża?
-Nie, ale zrobi to. Będzie ze mną bo Ona kocha mnie, a Ja kocham ją i w dodatku mamy razem dziecko. Przecież nie zabroni mi kontaktu z mała, a jaki normalny facet chce żyć w trójkącie ?
-Stary zastanów się jeszcze raz co chcesz zrobić.
-Okej,- Jak coś Ja sobie postanowię to to realizuje.
Kocham dodaj szybko nastepny!!
OdpowiedzUsuńMatko jaki cudowny! Chce rozwodu!!!
OdpowiedzUsuńcuudowny!/
OdpowiedzUsuń