niedziela, 26 października 2014

Sesja

Czwartek godzina 11,05
-Cześć Margo, co tak szybko ?-zapytał projektant całując mnie w policzek 
-Nie mam co robić w domu więc postanowiłam umilić sobie czas Twoim towarzystwem 
-Kochana, nikt nie powiedział mi nigdy  tak pięknych słów. 
-Ari lepiej pokaż mi w czym mam pozować 
-Jak to w czym? W bieliźnie.
-Oj, jesteś jedynym projektantem dla którego to robię wiesz o tym?
-Ostatnia sesja wyszła znakomicie, więc stworzyłem kolejną z myślą o Tobie 
-Cieszę się, a model jest już tu?
-Zaraz do niego zadzwonię a w tym czasie Ty już zacznij się szykować. Wszystkie makijażystki i fryzjerki są do Twojej dyspozycji 
-Dziękuję cóż za zaszczyt  :)
-Dobra zmykaj co jeszcze zdążymy zrobić zdjęcia bez modelka 
-Jakiś pedałkowaty ?
-Kochana jak go zobaczysz to ci gałki wyjdą. Mięśnie ma takie, że aż zapiera dech w piersiach 
Jedyne mięśnie które do mnie przemawiały to te od Crisa, ale go szybko nie zobaczę 
-Zaraz wracam tylko zadzwonię czy już jest 
Po 10 minutach słyszałam jak Armani z kimś się wita 
-No w końcu, co tak długo ?-zapytał projektant 
-Musiałem skoczyć jeszcze do sklepu -usłyszałam jakby znajomy głos 
-Dobra idź do swojej garderoby i masz 15 minut 
-A ta Twoja piękność już jest?
-Człowieku ona tu już od 11 siedzi, 
-To naprawdę musi cię lubić, że tyle czasu chcę z Tobą spędzać 
-Ty się pilnuj, bo ci zrobię dziurę w majtkach i będziesz tak pozował 
-Przecież Ja nic nie mówiłem ;) Idę się przygotować 
-Idź idź, 
Chwilę później Giorgio wszedł do ojej garderoby 
-Kochana możemy zaczynać?
-Jestem już dawno gotowa :)
-To super, przygotujemy aparat pod Ciebie a nasz żelek będzie musiał się dostosować 
Chwila chwila czy On powiedział ŻELEK ? Przecież wszyscy tak mówią do Crisa 
-Żelek? Proszę powiedź, że to nie Cristiano Ronaldo 
-Margo?-zapytał ten o którego właśnie Ja się pytałam 
-Ironia losu
-Cześć, co Ty tutaj robisz?-zapytał piłkarz, a mi chciało się w tym momencie wyć 
-To Wy się znacie?-zapytał zdziwiony projektant
-Tak znamy się, mięliśmy kiedyś razem otworzyć fundację 
-Jaką fundację?-zapytałam zdziwiona. O czym On bredzi?
-Nie pamiętasz? Ostatnio w wywiadzie nawet o niej wspominałaś 
-Aa o tej mówisz, Armani możesz nas na chwilę zostawić? Daj nam 10 minut i idziemy prosto na plan 
-Jasna sprawa, tylko błagam nie pozabijajcie się, bo naprawdę zależy mi na tych zdjęciach 
-Będziesz je miał obiecuję-powiedziałam po czym Giorgio wyszedł 
-Myślałam, że jesteś teraz z Iriną 
-Irina dopiero co dziś wróciła, a nie mamy za najlepszych relacji z sobą ostatnio
-Serio? Myślałam, że  jak ci powie o dziecku to będziesz skakał do nieba
-O jakim dziecku?
-Ups..chyba jeszcze nie zdążyła ci powiedzieć 
-Irina jest w ciąży? Skąd to wiesz?
-Była kilka dni temu u mnie w domu 
-Jak to była? Po co?
-Kazała mi się przyznać do romansu z Tobą 
-Co jej odpowiedziałaś ?
-A jak myślisz? Powiedziałam, że nigdy nic mnie z Tobą nie łączyło 
-Uwierzyła ?-zapytał przerażony piłkarz 
-Chyba tak, bo powiedziała, że teraz kiedy zostaniesz ojcem nie w głowie będą Ci romanse 
-Ale Irina nie może być w ciąży, w tamtym tygodniu była na solarium, teraz latała samochodami, po za tym Ona ma spirale
-Co ma?!
-Taką wkładkę 
-Czyli, ze co? Że niby mnie oszukała ? Po co miałaby to robić?
-Ty się mnie pytasz? Skąd mam to wiedzieć? Wrócę do domu to się dowiem
-Dobra chodźmy już na te zdjęcia 
-Czekaj- Cristiano pociągnął mnie za ręką i objął w pasie -Nawet nie wiesz jak się cieszę, że znów cię spotkałem 
-Ja też, ale nie zapędzaj się
-Chodźmy na sesje -powiedział Cris i lekko pocałował mnie w ustach 
-Udajmy, że nic sie nie stało i nie wracajmy do tego okej ?
Cris nie odpowiedział ani słowem po prostu wyszedł 
Kiedy zaczęliśmy pozować, Cris zachowywał dystans, stał niby obok, a kiedy Ja się do niego przybliżałam on się odsuwał 
-Ronaldo skup się, bo mnie zawodzisz! -Krzyknął fotograf
-Słuchaj, jeśli się postarasz i coś wyjdzie z tych zdjęć to obiecuję ci niespodziankę 
-Wyślesz mi pocztówkę ? Nie mam dwóch lat aby dać się przekupić
-A co powiesz na kolację? :) 
-Mów dalej
-No o to chodziło!-krzyknął fotograf i zaczął cykać zdjęcia a Ronaldo i Ja zaczęliśmy się śmiać. Położył głowę na mojej i wyglądało to jakbyśmy zaraz mieli się całować 
-Więcej sexu!-krzyknął Giorgio po chwili 
Zdjęcia wyszły znakomicie, Cristiano mnie obejmował, przytulał, aż zapragnęłam znów czuć jego bliskość obok siebie 
-Piękna byłaby z Was para 
-Giorgio my jesteśmy w związkach -,- - powiedziałam 
-A czy Ja coś mówię ? Do jutra 
-Cześć-powiedziałam i wyszłam 
-Na razie -pożegnał się piłkarz i wyszedł 
-Na co masz ochotę? Sushi, spaghetti a może ryba?
-Na Ciebie! Może poszukamy jakiegoś przytulnego hotelu?
-Cris nie kuś proszę -,- Ja mam męża, w końcu z nim się dogaduję 
-Kochanie przez ostatni miesiąc nie dawałaś znaków życia, a Ja bardzo tęskniłem -Cristiano pochylił się i mnie pocałował 
-Tu za rogiem jest taki całkiem przytulny hotel-powiedziałam nie mogąc już się doczekać 
-I kto to mówi-zaśmiał się piłkarz i poprowadził mnie do swojego samochodu 

sobota, 25 października 2014

Cristiano-Irina-Margo cz.2

Kiedy Ją zobaczyłam  o mało co zawału nie dostałam 
-Irina? Co Ty tutaj robisz?>
-Mogę wejść? Chyba musimy poważnie porozmawiać 
-Chyba nie mamy o czym.
-Otóż mamy- kobieta na bezczelnego weszła do mojego domu 
-Co Ty tutaj robisz i czego chcesz ode mnie/?-zapytałam idąc za Ruską 
-Ładnie się urządziliście, tak nowocześnie i przestronnie 
-Przyjechałaś oceniać wnętrze mojego domu? No to możesz już wyjść 
-Chyba sobie kpisz, miałabym jechać tu aż z Madrytu aby pogapić się na Twój dom? Przyleciałam tu w sprawie Cristiano 
-Jakigo Cristiano/?
-Nie udawaj głupiej, dobrze wiem, że mieliście, albo macie jeszcze romans- Jak tyś się dowiedziała idiotko 
-Słucham? Ty wiesz o co mnie posądzasz?
-Nie zgrywaj inteligentnej dobra? Nie dam się nabrać na tą głupią grę. Cristiano mi wszystko powiedział- Że niby co>?! Czy ten frajer naprawdę jest taki głupi czy ta menda zmyśla i chce mnie nabrać? Będę robić z siebie idiotkę, ale nie dam jej tej satysfakcji 
-Słuchaj nie wiem co ten Twój zasrany mężulek ci naopowiadał, ale nigdy, przenigdy nie miałam z nim romansu czaisz? Może chciał cię zdenerwować, albo ma kogoś innego na boku, a wiedząc, że ja się wyprowadziłam zrzucił to na mnie aby jego kochanka się nie wydała, nie wiem, a może coś sobie ubzdurałaś 
-Matko kochana Ty jesteś lepsza od tego Pitta, nie dziwię się, że dostałaś tę rolę. Jesteś świetną aktorką, ale Ja nie mam czasu aby nadal oglądać Twoje przedstawienie, powiem raz i powtarzać się nie będę. Odwal się od mojego męża, nie umiesz sama się wybić? Świetnie ci idzie jak na razie więc nie potrzebny ci skandal prawda? 
-Nic nie łączy mnie z Crisem- Już nie łączy 
-Ty zajmij się swoim mężem, a o nas się nie martw. Wkrótce On i tak zerwie wszelakie kontakty z Tobą bo będzie ojcem 
-Jesteś w ciąży? Gratulacje, a teraz wypad 
-Pamiętaj On nie zostawi mnie dla takiej gówniary jak Ty czy inna
-Czy Ty jesteś opętana czy psychicznie chora? Mówię Ci, że nic mnie z Twoim mężem nie łączy! Mam swoje życie i swoje problemy ! Nie potrzebuję jeszcze dodatkowego kłopotu! Wypierdalaj z mojego domu inaczej zadzwonię na policję!
-Już wychodzę, ale pamiętaj, że mam cię na oku. Rób tu sobie tę karierę, ale pamiętaj, że Ja zawsze będę górą 
-Tak w szczególności w kategorii pracy. Przecież Ja tylko dostałam tytuł najpiękniejszej kobiety świata dwa razy z rzędu, tylko jestem podstawową modelką Armaniego , a o reszcie nie wspomnę.
-Daruj sobie, przecież jesteś młoda, w moim wieku porobią ci się zmarszczki i nikt nie będzie chciał z Tobą współpracować 
-Tak jak teraz z Tobą?- widziałam po minie Iriny że mocno jej przysrałam 
-Widzę, że z Tobą nie można kulturalnie porozmawiać 
-Za to z Tobą można? Przychodzisz do mnie i oskarżasz o romans z własnym mężem i myślisz, że jesteś fajna? Żal mi Ciebie kobieto, ale teraz proszę opuść mój dom, bo śpieszy mi się 
-Pożałujesz jeszcze kiedyś 
-Nie denerwuj się, bo to szkodzi dziecku, \
-O mnie się nie martw
-Ale będziesz gruba i brzydka, życzę ci córeczki 
-Do widzenia
-Oby nie
Kiedy wyszła poszłam do sypialni i walnęłam się na łóżko, po chwili spływała jedna samotna łza po moim policzku 
*Cris jesteś wariatem-powiedziałam kiedy przyjechaliśmy do jego domku na plaży 
*Może i jestem, ale chcę spędzić te dwa dni z Tobą 
*A Irina ?
*Irina pojechała do Rosji do rodziny 
*Czyli mamy dwa dni dla siebie?
*No dokładnie-powiedział piłkarz w drodze do sypialni
*Jesteś niewyżyty sexualnie 
*Żaden normalny facet przy takiej kobiecie nie mógłby się powstrzymać 
** Rano 
Kiedy otworzyłam oczy zauważyłam obok siebie śpiącego piłkarza, po wczorajszym wieczorze zamarzyło mi się aby tak było zawsze, tylko problem w tym, że oboje jesteśmy w związkach. 
*Dzień dobry śpiochu 
*Cześć, Ty już nie śpisz?-zapytał piłkarz przeciągając się słodko 
*Właśnie się obudziłam -Ronaldo się nachylił i mnie pocałował 
*Co robimy na śniadanie?
*A mamy coś w lodówce tak pro po ?-zapytałam 
*Zaraz skoczę do sklepu i coś kupię, tak abyśmy dziś i jutro nie musieli nigdzie wychodzić 
*Wiesz, że czuję się jakbyś to Ty był moim mężem ?
*A Ja jakbyś Ty była moją żoną 
*Udanym bylibyśmy małżeństwem co nie?
* I to bardzo, gdybym wiedział, że poznam taką laskę nigdy bym się nie żenił 
*A Ja jakbym wiedziała, że poznam takiego faceta to nie wychodziłabym za mąż 
- Po co Ja się w to wszystko wpakowałam ?-zapytałam sama siebie 
Cristiano będzie ojcem. Jego marzenia się w końcu spełniły. Irina od teraz będzie jego najukochańszą kobietą, w końcu da mu dziecko, czego Ja nawet własnemu mężowi nie potrafię dać- łzy spływały ciurkiem po moim policzku, nagle zrobiło mi się niedobrze. Biegiem poleciałam do łazienki i zwróciłam całe śniadanie. Przemyłam twarz zimną wodą i wróciłam do łóżka spać 
**Madryt 
-Tak słucham?-odebrałem telefon z prywatnego numeru 
-Cześć tu Armani 
-O witam, w czym mogę pomóc?-zapytałem 
-Wiesz co mam dla Ciebie propozycję.
-Zamieniam się w słuch 
-Masz przyszły weekend wolny? Bo sprawdzałem meczu żadnego nie masz, ale może inne plany 
-Nie mam żadnych planów- miałem iść z Iriną na randkę, próbować odbudować nasze małżeństwo tak samo jak zrobiła to Margo, ale nawet nie wiem kiedy wraca więc niech się w ten długi nos ugryzie 
-To jeśli miałbyś ochotę i czas, to mógłbyś wziąć udział w jednej z sesji. Miałbyś przepiękną modelkę i przy okazji zrobilibyśmy zdjęcia do Twojej bielizny 
-Dobra nie ma sprawy będę już w czwartek w Stanach więc od razu po przylocie do Ciebie zadzwonię 
-Dzięki to do zobaczenia cześć 
-Cześć 
**Stany 
-Tak słucham?-zapytałam zaspanym głosem 
-Kotku Ty jeszcze śpisz?
-Kto mówi?- głos mojego męża to to raczej nie był 
-Armani z tej strony obudziłem cię słońce?
-No tak jakby, ale to nawet dobrze, coś się stało?
-Kochana przepraszam za obudzenie, ale co robisz od czwartku do niedzieli?
-No nie wiem a co?
-No to już wiesz, w czwartek od 11.20 widzę cię u mnie w studiu, dobrze perełko ?
-Jasne nie ma sprawy, a co to za okazja ?
-Sesja bielizny kochana i znalazłem takiego modela, że nie pożałujesz 
-A powiesz mi kto to? W google sobie sprawdzę 
-Ani mi się śni! Dobra kończę, bo muszę jeszcze do krawcowych zadzwonić aby mi to wszystko przywieźli do środy 
-Mówiłeś, że w czwartek mam....
-Ale muszę mieć to szybciej perełko Ty moja bo jak coś będzie nie tak to będzie jeszcze możliwość poprawy tu u mnie na miejscu a tak jak to przyjdzie w dzień sesji to klapa , będę leżał i płakał 
-Dobrze, Ja kończę pa
-Pa słoneczko miłego dnia 
-Tobie również 
Teraz będę się zastanawiać jak wygląda model :D No nic idę coś zjeść i na siłownię trochę poćwiczyć. Odkąd mam w domu siłownię ćwiczę regularnie już od pierwszego dnia pobytu tutaj i mój brzuch wygląda fantastycznie. Zrobił się już mały mięsień i teraz pracuję aby go podkreślić :D

Cristiano-Irina-Margo

Na tamtym spotkaniu łaziłem za Keplerem krok w krok, nawet do kibla za nim szedłem, a to wszystko z obawy, że moja tajemnica się wyda. Dziś mija kolejny tydzień odkąd nie ma Margo w Hiszpanii, wiem jestem idiotą, że ciągle o niej myślę, lecz Ja nie potrafię przestać. Wmawiałem sobie, że to tylko sex, lecz ona uwiodła moje serce. 
-Kochanie, jedziesz ze mną jutro do mamy?
-Do Twojej mamy?
-Nie do Twojej -,- Jasne, że do mojej 
-A to Ona jest w Hiszpanii?-zapytałem zdziwiony 
-Tak jest. Ma tutaj coś do załatwienia i chciała się z nami spotkać 
-Ale Ja mam jutro mecz
-No chyba nic się nie stanie jak jeden raz odpuścisz, przecież rodzina jest ważniejsza niż jakiś głupie spotkanie
-Irina nie zagrzewaj mnie! To jest moja praca i nie mam zamiaru rezygnować z tego spotkania, bo Twoja mamusia przyjechała 
-Jak tam sobie chcesz, Ja idę na zakupy, chcesz coś ?
-Nie dziękuję -odpowiedziałem i wyszedłem z domu zaraz za Iriną
**
-Cris? A Ty czego tu ?
-Cześć Pepe też cię miło widzieć 
-Właź- kumpel wpuścił mnie do domu i zaprowadził do salonu - Napijesz się czegoś?
-Nie dzięki 
-No więc co cię sprowadza bracie do mnie/?
-Stary ciągle myślę o Margo, już zaczyna mnie to denerwować
-Mnie też, ta kobieta chce mnie wykończyć psychicznie-odparł Pepe
-Co Ty gadasz?
-Pamiętasz jak o niej gadaliśmy i powiedziałem, że fajnie byłoby ją zobaczyć w playboyu ?
-No pamiętam i co z tego?
-A to że rozebrała się podczas jakiejś sesji, ale tylko do bielizny :/ A kupiłem gazetę, bo widziałem że świeci nagością, a w środku dupa czaisz?
-Stary Ty jesteś bardziej zryty niż Ja
-Nawet nie wiesz jak ci zazdroszczę, że mogłeś się z nią spotykać 
-Tak tylko nie umiem o niej zapomnieć i zaraz rozpadnie się moje małżeństwo
- I co Ja mam ci poradzić? Przecież Ona nie zostawi męża, wczoraj na necie czytałem artykuł zaraz go znajdę i ci pokażę
Pepe poszedł po komputer i po chwili szukał artykuły, który rzekomo wczoraj czytał 
-O jest masz-wręczył mi komputer i wrócił na swoje dawne miejsce 
-"Margo Miko w końcu odżywa "-przeczytałem tytuł wywiadu na głos 
*Margo jakim cudem udało się Twojemu mężowi przekonać cię do przeprowadzki ?
*Bardzo prosto, uświadomił mnie, że będziemy mieli więcej czasu dla siebie, że nie będzie musiał tak często wyjeżdżać i mnie zostawiać samej 
*Czyli dla męża przeprowadziłaś się na inny kontynent ?
*Tak i wiesz co ci powiem? Że to była najlepsza decyzja w moim życiu. Dawniej męża widziałam dwa, góra trzy razy w tygodniu i to przy papierach. Przychodził z pracy i siedział w swoim gabinecie do późna w nocy
*A teraz? Zmieniło się coś?
*Oj zmieniło i to dużo. Teraz to bardziej mnie nie ma w domu (śmiech), ale za to kiedy wracam czy mam wolne jestem z mężem całe dnie. Znów się do siebie zbliżyliśmy.
*Znów jesteście jednością 
*Wiesz Ja już w pewnym momencie myślałam, że to koniec mojego małżeństwa, nawet rozmyślałam nad rozwodem, ale na szczęście tego nie zrobiłam 
*A była jakaś osoba, która również pragnęła Twojego rozwodu ?
*Pytasz czy miałam kochanka? Nie było 
*Może nie kochanka, ale kilka razy paparazzi przyłapali cię i Cristiano Ronaldo na mieście
*Z Cristiano mięliśmy razem poprowadzić fundację lecz nasze plany nie doszły do skutku
-Nie mogę, wymyśla kłamstwa na poczekaniu -powiedziałem trochę wściekły 
-A co miała powiedzieć TAK MIAŁAM Z NIM ROMANS KOCHAŁAM SIĘ Z NIM PIEPRZYĆ ? Człowieku ciesz się, że Ona również nie chcę aby wasze powiązania wyszły na jaw 
-Chyba już mi przeszło 
-Co ci przeszło?-zapytał piłkarz gryząc jabłko i odsuwając gazetę na bok 
-Ona mnie traktowała jak zabawkę, jak przyrząd do przyjemności 
-A Ty ją traktowałeś inaczej? O_o
-Nie pomagasz stary 
-Facet weź się ogarnij! Ja wiem, że ta laska była cudowna, ale zarówno Ona jak  i Ty jesteście w związkach. Ona wyjechała i już jej nigdy nie spotkasz, no chyba że na gali najpiękniejszej 
-Ona chodzi za mną jak cień 
-Za mną też chodzi, a w szczególności jej cycki. Ciekawe czy są sztuczne :)
-Nic nie ma sztucznego! Jest naturalną babką i tak jak powiedziałeś zajętą. Dobra koniec tematu z Margo. OD dziś ona dla mnie nie istnieje 
-Dołączam do Twojej grupy, Ja też muszę o niej zapomnieć i jej cudownych walorach 
-Stary lecz się 
-Idziesz ze mną?
-Gdzie ?-zapytał Cristiano 
-Jak to gdzie? wyleczyć się z tej baby 
-Dobra ale jutro po meczu 
-Jasna sprawa, nie będziemy przecież grać na kacu :)
Następnego dnia graliśmy mecz z Bayernem i oczywiście nasza dobra passa nadal trwa bo wygraliśmy 2-1 
Po meczu tak jak z Keplerem postanowiliśmy tak też zrobiliśmy u niego w domu ściulaliśmy się w 3 dupy i następnego dnia nie potrafiliśmy wstać z łóżka 
-Kochanie odwieziesz mnie na lotnisko? - zapytała Irina kilka dni później 
-A gdzie lecisz? 
-Na kilka dni do Stanów
-Dlaczego zawsze stawiasz mnie pod faktem dokonanym? 
-Kotku o czym Ty bredzisz?
-Ja bredzę? Irina zawsze informujesz mnie o wyjeździe chwilę przed odlotem? A co jeśli Ja miałem dla nas inne plany?
-Nic mi nie mówiłeś o Twoich innych planach więc jak dostałam propozycję sesji to się zgodziłam co w tym dziwnego. Ty też ciągle grasz te swoje mecze!
-Ale Ty wiesz kiedy odbywają się mecze i co najmniej kilka dni wcześniej przypominam ci o moich wyjazdach!
-A Ja też chcę coś od życia rozumiesz! Odkąd za ciebie wyszłam moja kariera stanęła w miejscu, wcale się nie dziwię, że nagrodę dostała w tym roku Margo, bo ona chociaż pojawiła się na kilku okładkach a nie to co ja. Siedzę w domu i może jeszcze zacznę ci prać skarpetki co?
-Margo dostała tę nagrodę, bo jest jedną z najpiękniejszych kobiet i wie na czym polega małżeństwo! Poświęciła wszystko i pojechała z mężem, a Ty? Ty zapewne nie zgodziłabyś się wyjechać ze mną na drugi koniec świata.
-Nie musisz się fatygować wezmę taksówkę, jak wrócę musimy poważnie porozmawiać o naszym małżeństwie 
-A czy nasze małżeństwo w ogóle jeszcze istnieje?
-Nie zapędzaj się panie wielki CR7! Że Ja też chce coś od życia nie znaczy, że przekreślam wszystko co z Tobą związane. Ochłoń trochę, cześć
Dwa dni później Stany Margo
-Kochanie dziś lecę...
-A było tak pięknie
-Co?-zdziwił się mój mąż
-Nic, a więc dokąd lecisz
-Do Nowego Yorku, nie wiem ile mi to zajmie, ale najpóźniej będę o 20, jak będę na lotnisku to ci jeszcze zadzwonię 
-Czyli, że wrócisz dzisiaj?-zdziwiłam się 
-Tak, a co mam tam robić? Chyba, że chcesz polecieć ze mną i nie wiem iść na zakupy czy coś jak ja będę na spotkaniu
-Nie ma potrzeby, zadzwonię do mamy i umówię się z nią na spotkanie. Może polecimy kiedyś do niej?
-Może w ten weekend?
-Czy Ty teraz będziesz miał każde weekend wolny?-zaśmiałam się i pocałowałam męża 
-Może się zdarzyć, że w jakąś sobotę będę zmuszony pójść do pracy, ale na razie nie przewiduję takiej konieczności. Uciekam pa
-Cześć
-A właśnie zapomniałbym. W przyszłym tygodniu muszę sprawdzić co w firmie w Madrycie czy nie poleciałabyś ze mną i może spotkała z Marcelo i Clarisse ?
-Świetny pomysł
-Jak wrócę to pogadamy Pa-mąż pocałował mnie po czym wyszedł z domu 
Niecałe 10 minut później ktoś natarczywie dzwonił dzwonkiem.
Otworzyłam drzwi i o mało co zawału nie dostałam, stała tam sama Irina Shayk- Aveiro

piątek, 24 października 2014

Margo

Minęło 7 dni odkąd wyprowadziłam się z Madrytu. Z początku nic nadzwyczajnego się nie działo, lecz dwa dni temu dostałam propozycję zagrania  głównej roli w komedii romantycznej u boku samego Brada Pitta.
Kiedy mój mąż o tym się dowiedział, powiedział, że jest ze mnie dumny. Mój facet nigdy mi nie powiedział takich słów. Byłam bardzo szczęśliwa słysząc, że osoba z którą dzielisz swoje życie cieszy się z Twojego szczęścia, a co do mojego męża zaczynam się poważnie martwić. Facet, który całe dnie spędzał w pracy i w podróżach teraz siedzi na kanapie i czyta książkę. W Madrycie męża widziała/m góra dwa dni w tygodniu i to w jego gabinecie jak przeglądał papiery, a teraz? Przychodzi do domu idzie do swojej komnaty i siedzi tam nie dłużej niż 30 minut, po czym idzie na dwór albo poleżeć na hamaku, albo na huśtawkę czy trawę kosić. Nie poznaję go.  Od kiedy wprowadziliśmy się tutaj On jakby stał się mniej zabieganym człowiekiem, za to Ja trochę przyśpieszyłam. Można powiedzieć, że role się zamieniły, bo moja kariera strasznie szybko się tutaj rozwija. Kilka sesji już mam zaliczonych, a mój małżonek kilka przypalonych kotletów :D
-Kochanie już jestem!- krzyknął Tomas wchodząc do domu przez taras 
-A Ty zapomniałeś gdzie znajdują się drzwi w tym domu ? o_O
-Nie ale samochód podstawiłem koło altanki i nie chciało mi się obchodzić domu na około 
-Po co tam zostawiłeś samochód ? 
-Umyję go, bo bo błocie dziś jeździłem 
-Słucham? Czy Ty właśnie powiedziałeś, że SAM umyjesz samochód?
-Nie, nie powiedziałem, że sam :) Ty mi pomożesz :D
- Ty naprawdę jesteś chory psychicznie hah
-Przestań, będziesz tylko trzymała mi węża :D
-No dobra, tylko weź zjedź obiad 
-Dobrze, napiszę tylko emaila do klienta i wracam 
-Długo Ci to zajmie ?
-Max 3 minuty 
-Okej- 3 minuty na napisanie emaila? To co on chce w nim napisać swoje imię i nazwisko tylko? Mi nawet to zajęłoby z 10 minut.
Po 5 minutach Tomas schodził w luźnych spodenkach i koszulce z nike,
-Idziemy?
-A obiadu nie zjesz?
-Nie jestem chyba aż tak głodny. Dziś jadłem na spotkaniu 
-No dobra, to idziemy 
Z początku faktycznie trzymałam ten wąż, ale po chwili postanowiłam polać męża 
-Aaa kurwa Margo! Pożałujesz- Krzyczał Tomas, lecz Ja brałam nogi za pas 
Niestety ten bydlak mnie dogonił i przewrócił na ziemię 
-Dobra złaś ze mnie! Tomas jesteś mokry !
-Tak się spociłem biegnąc za Tobą 
-Ale zabawne :) Złaź, bo pożałujesz 
-Lubię ryzyko- mąż pochylił się nade mną i zaczął całować, nie mogłam się oprzeć czułością męża i odwzajemniałam pocałunki 
-Idziemy do domu-powiedział Tomas przerywając czynność 
-Musisz samochód umyć
-Samochód nie zając nie ucieknie
-Tylko odjedzie 
-Muszę wybrać mniejsze zło. Albo samochód odjedzie albo żona pitnie więc wolę pilnować Ciebie :D
-Wariat 
Tomas zaniósł mnie do sypialni po czym położył na łóżku i pierwszy raz od kilku tygodni zaczęliśmy się kochać 
-Brakowało mi tego-powiedział Tomas kiedy leżeliśmy wtuleni w siebie 
- A mi brakowało Ciebie, ciągle tylko praca i praca 
-Teraz będzie inaczej. Stąd mogę wszystko kontrolować i nie muszę siedzieć nocami i przeglądać papierów i wysyłać poprawek czy korekt, mogę to zrobić w pracy i zajmuje mi to o wiele mniej czasu 
-Cieszę się, że jesteś w końcu obecny w moim życiu 
-Ja też się cieszę, że w końcu możemy być prawdziwym małżeństwem :)
-A nie byliśmy ?
-Nie oszukujmy się ostatnie miesiące to byliśmy bardziej lokatorami niż kochankami 
-Kochankami powiadasz :D
-Jesteś moją jedyną kochanką -tu mnie pocałował- Tylko nie mów nic mojej żonie !
-Tomas!- walnęłam go w żebra 
-Ała, przemoc w domu!-krzyknął biznesmen 
-Kocham cię- pierwszy raz od kilku miesięcy powiedziałam to szczerze. W tej chwili już nie myślałam o Cristie, On został moją przeszłością, błędem z młodości, albo zwyczajną głupotą


czwartek, 23 października 2014

Cristiano

Dziś mija tydzień odkąd wyjechała Margo, pełne 7 dni. Gdybym wiedział chociaż gdzie mieszka to bym pojechał z nią porozmawiać, a tak? Co Ja mogę zrobić jak nawet numer telefonu zmieniła?
-Stary idziesz dzisiaj pograć na konsoli do Karima??- zapytał Pepe 
-O której ?
-Zaraz po treningu 
-Serio?
-Nie na niby...-.-
-Muszę odwieźć Irinę na lotnisko, mogę się spóźnić?
-Dobra, ale grasz z Sergio 
-A to się zastanowię czy przyjdę 
-Dobra jak przyjdziesz to zagramy w kamień, papier, nożyce. Pasi?
-W 100% 
-To idziemy ćwiczyć, bo Carlo dziwnie się na nas patrzy 
-Wszyscy się dziwnie patrzą na Ciebie, ściągnął byś ten beret, a nie greka udajesz - zaśmiałem się z kumpla 
-Wal się, ścięliście mi połowę włosów i wyglądam jak udup 
-Pepe Ty w tych włosach wyglądałeś jak udup, my ci tylko pomogliśmy się tego pozbyć. Weź zgól się znów na łyso i będziesz znowu człowiekiem 
-Wpierdolę ci kiedyś Ronaldo. Wiesz ile Ja te włosy zapuszczałem??
-Nie wiem i nie chcę wiedzieć. Chodź, bo zaraz nam się oberwie i będziemy musieli zostać po treningu.
-Ja mam fryzjera, Ja nie mogę zostać! - zaczął się drzeć Kepler i biegać wokół boiska 
-Ja z nimi oszaleje- powiedziałem podpierając się ręką biodra 
-Ja z Wami też
-powiedział trener zza moich pleców czym mnie bardzo wystraszył, bo aż podskoczyłem- Nie bój się to tylko Ja hehe'
-Ale zabawne-powiedziałem dołączając do przyjaciół, którzy taranowali bramkę Ikera 
Po treningu tak jak obiecałem odwiozłem żonę na lotnisko, gdyż leci na jakiś pokaz, a potem pojechałem do Karima na konsolę
-Cześć chłopaki!-krzyknąłem ściągając buty przy wejściu, wszedłem sam, bo pewnie i tak by mi nie otworzyli bo są zajęci grą.
-W salonie!-krzyknął właściciel domu 
-W co gramy?-zapytałem wchodząc do pokoju 
-Fifa 15 -odpowiedział Sergio, byli jeszcze Marcelo, Isco, Iker, Fabio, Toni, James i Jese 
-Jest nas 10 czyli robimy dwie drużyny po 5 osób- obwieścił Pepe, który jak się teraz zorientowałem był całkiem łysy 
-Pepuś Ty się opitoliłeś!-krzyknąłem radośnie
-Ameryki żeś nie odkrył, byłem zmuszony, bo jak mi włosy wyrównała to wyglądałem jak pedał 
-GRAMY!- krzyknął Marcelo 
-A Ty coś taki niecierpliwy?-zapytałem 
-Żona mu nie dała i musi się na kimś wyżyć !-powiedział Sergio 
-Jebnę ci Ramos!-odgryzł się Brazylijczyk 
-Kto wybiera drużyny ?
-JA!-wrzasnął Karim
-No to Ja i Ty-powiedziałem i zaczęliśmy walkę na kamień papier nożyce- Kto wygrywa ten zaczyna wybierać-powiedziałem i przystąpiłem do działania 
W mojej drużynie znaleźli się: Pepe, Marcelo, James, Isco, a reszta należała do Karima
Graliśmy tak do wieczora, kiedy to już nie mieliśmy sił i ochoty. Trochę piw wypiliśmy, Ja tylko szklankę whisky, ale kiedy Pepe zaczął paplać o moim życiu to zaświeciła mi sie czerwona lampka. Bałem się, ze zaraz wygada się o Margo

wtorek, 21 października 2014

Nasz nowy dom

Tydzień później lecieliśmy już do Ameryki, dziś definitywnie zamknęłam rozdział pod tytułem "Cristiano" Co prawda nie przyznałam się Tomasowi, że zdradzałam go i to dość długo, ale mam nadzieję, że wszystko rozejdzie się po kościach.
-Kochanie to jest nasz nowy dom-powiedział Tomas parkując samochód przed ogromnym domem 
-Chyba zamczysko
-Co?-zapytał mój mąż 
-Mówię, że ten dom jest cholernie duży, na cholerę nam mieszkanie aż takie duże?
- Zawsze chcieliśmy duży dom pamiętasz?
-Chcieliśmy duży dom ze względu na dzieci, których mieć nie możemy pamiętasz?
-Chodź, zobaczysz środek 
Nasz dom jest na prawdę cudowny. Duży i przestronny. Mam dwa razy większą garderobę niż w Madrycie czy łazienkę w sypialni. Moi dawni znajomi z Francji zapowiedzieli się nawet, że przyjadą w odwiedziny i to jest chyba jedyna pozytywna wiadomość. 
-Kochanie rozpakuj się, a Ja pojadę po coś do jedzenia 
-Dobrze kochanie-odpowiedziałam i usiadłam na kanapie, a raczej fotelu. 
Kiedy Tomas wyszedł wyciągnęłam telefon z torebki i zobaczyłam dwa nieodebrane połączenia od Crisa. Westchnęłam głęboko i postanowiłam oddzwonić 
-No w końcu 
-Cześć Cristiano, coś się stało?
-Margo dlaczego nie powiedziałaś mi, że już wyjeżdżasz? Dowiedziałem się z mediów. Nawet się nie pożegnałaś 
-hahah człowieku nie rozśmieszaj mnie. Miałam przyjść i może przespać się z Tobą na pożegnanie?
-Żałuję tego co powiedziałem Ci ostatnio, brakuje mi Ciebie 
-Kotku, masz żonę?
-No mam, ale
-To jej pilnuj! Ja mam męża, zaczynam nowy rozdział w życiu i nie ma miejsca w nim dla Ciebie rozumiesz?
-Margo uspokój się, Ja wiem, ze źle zrobiłem i że to z mojego powodu wyjechałaś, ale Ja tego tak nie zostawię 
-a co żonka ci dupy nie chce dać ?
-Hamuj się dobra?
-A bo co? Przecież wszyscy się domyślają, że masz kochankę, tylko nie wiedzą kto nią jest. Kto by chciał ruchać takie coś jak Twoja żona?
-Przegięłaś, cześć
-Wal się-rozłączył się zanim zdążyłam mu to powiedzieć. 
Poszłam do sypialni i zaczęłam płakać. Moje życie jest do bani 
Wyszłam za mąż za faceta, którego nie kochałam, byłam wtedy za młoda aby wiedzieć co to prawdziwa miłość, poznałam jebanego Portugalczyka do którego coś czuję, nie mogę bez niego normalnie funkcjonować, a to nie jest normalne. 
Tomas jest idealnym mężem dla kobiety która lubi samotność, która ma męża na papierze i dwa razy w miesiącu na obiedzie, a Ja potrzebuję takiego Crisa, który jest spontaniczny, który w środku nocy zadzwoni i powie, że za 10 minut zabiera mnie na wycieczkę, któremu zachce się kochać w lesie i to robi, Tomas nawet o takim czymś nie pomyśli, bo to nie ludzkie...
Nawet nie wiem kiedy, ale zasnęłam, przebudziłam się dopiero kiedy usłyszałam głos męża rozmawiający z jakąś kobietą.
Wyszłam na balkon i "poznałam" naszą nową sąsiadkę, kobieta manekin. Normalny plastik, widać, że cycki zrobione, paznokcie sztuczne, rzęsy to nawet stąd widziałam takie były długaśne, postanowiłam im nie przeszkadzać i iść coś zjeść 
Lodówka była cała zapełniona jedzeniem, aż mi się odechciało cokolwiek konsumować, wzięłam tylko jogurt i poszłam po telefon. Chciałam zadzwonić do mamy, że już jesteśmy na miejscu i pogadać, ale jakoś straciłam ochotę. Ona ma mi ciągle za złe, że w tak młodym wieku wyszłam za mąż, powiedziała, że kiedyś będę żałować i jak się okazuje miała rację. Gdyby nie Tomas zrobiłabym wszystko aby małżeństwo Crisa się rozpadło, lecz nie mogę pozwolić na taką aferę. Teraz czas skupić się na sobie i swojej karierze 

Madryt 
-A Ty co taki przybity?-zapytał mnie Pepe
-Margo wyjechała 
-No i prawidłowo, przynajmniej nie będziesz zdradzał Iriny 
-A wiesz co mi powiedziała?
-A co Ja jasnowidz ?
-Że nikt by nie chciał posuwać Iriny 
-No i miała rację,..yyy ... znaczy się co za baba
-Dzięki. Chcecie mi przez to powiedzieć, że Irina jest brzydka? Coś mi się nie wydaje 
-Nie, że brzydka tylko tępa-popatrzyłem groźnie na kumpla z nadzieją, że cofnie słowa-słucham?
-wredna baba z Twojej małżonki, ale Ty ją przecież kochasz i to się liczy :))
-Pepe strać się dobra?
-Dobra już idę nara 
-Żartowałem zaczekaj.....-no i byłem zmuszony pobiec za kumplem 

niedziela, 12 października 2014

Nie znamy się

Dziś z delegacji wrócił mój mąż, nie powiem, że się nie cieszę, ale wolałabym jeszcze kilka dni spędzić w ciszy i spokoju. Po rozstaniu z Crisem odczuwam jakąś pustkę w sercu. Brakuje mi go, chodź wiem, że On mnie nie kochał to chciałabym aby znów mnie przytulił czy pocałował.
-Kochanie w czym idziesz na galę?- zapytał mój małżonek 
-Czarna sukienka i płaszczyk w tym samym kolorze tylko z srebrną nitką, a co?-zapytałam przeglądając gazetę 
-A nie wiesz gdzie jest mój czarny krawat>?
- Po co ci czarny krawat?-zdziwiłam się 
-Bo chcę pasować do mojej żony - Kiedy to usłyszałam, o mało co nie spadłam z kanapy 
-Naprawdę?
-Coś w tym dziwnego? 
-Zawsze ubierasz czarny garnitur, niebieską koszulę i ciemniejszy niebieski krawat 
-Tak, ale to nie jest spotkanie biznesowe, tylko gala na której moja małżonka zostanie wybrana jako najpiękniejsza kobieta świata i to po raz drugi 
-Jestem w szoku 
-Wiem, że przez ostatnie miesiące zaniedbywałem nasze małżeństwo, przede wszystkim Ciebie, ale mam dla nas propozycję 
-Zamieniam się w słuch 
-Tylko proszę nie decyduj pochopnie. Przemyśl wszystko i dopiero potem daj  mi odpowiedź 
-Ale o co chodzi?
-Chodzi o to, że jak sama zauważyłaś bardzo często muszę latać do Stanów w interesach 
-No zgadza się 
-I  tu właśnie pojawia się moja propozycja. Chcę więcej czasu spędzać z Tobą. Jeśli przeprowadzimy się do Ameryki będę miał największą z firm pod ręką. Stamtąd będę mógł wszystko kontrolować i góra dwa razy w miesiącu będę musiał gdzieś jechać więc praktycznie cały czas będę w domu, a Twoja kariera też nabierze rozmachu bo Guciu tam mieszka i założę się, że będziesz jego prawą ręką 
-Pomyślę nad tym dobrze?
-Okej, idę się przygotować 
Mam zostawić Hiszpanię? Cristiano? Moich znajomych? Przecież Ja nie wytrzymam bez Crisa, pomimo tego, że się rozstaliśmy Ja wciąż mam nadzieję, że będziemy mogli sie spotykać. Chodź po słowach Tomasa wnioskuję, że mu na mnie zależy. Ochh ciężki wybór 
**
 O godzinie 18 wyruszyliśmy naszym nowym Bentleyem na galę.
-Mamy czas kochanie i nie musisz podejmować decyzji pochopnie 
-Dobrze kochanie-pogłaskałam męża po policzku a ten o dziwo wziął swoją ręką moją i pocałował
-Kocham cię
-Ja Ciebie też Tomas 
Kiedy wyszliśmy z samochodu paparazzi zabijali się aby zrobić nam jak najlepsze zdjęcia. Kiedy zauważyłam Crisa z Iriną chciałam aby fotografowie nie zwrócili na nich uwagi. Mój mąż mi w tym pomógł. Kiedy mnie pocałował reszta fotoreporterów zwróciła się w naszym kierunku. 

Odwróciłam głowę i pocałowałam męża w usta. Kątem oka zauważyłam jak piłkarz zaciska pięści, ale to On zdecydował o naszym rozstaniu. Więc niech cierpi. Ja nie zamierzam.

Chwilę później razem z Iriną i kilkoma innymi modelkami siedziałam w pierwszym rzędzie. Oczywiście Cris co jakiś czas spoglądał na moją króciutką spódniczkę, ale udawałam, że tego nie widzę, chodź miałam ochotę rzucić się na niego tu i teraz, nie zważając na nikogo. 
Już od pół godziny rozdają nagrody dla modelek szczególnie się wyróżniających, a mnie zaczyna zjadać stres.
-Nie denerwuj się tak kotku- Tomas pocałował mnie w policzek i się uśmiechnął- Będzie dobrze ;)
-A teraz nagroda, na którą wszyscy czekają. Nagroda dla najpiękniejszej kobiety świata. Nagroda, która dla każdej modelki jest najcenniejszym trofeum, najpiękniejszym momentem w życiu.
NAGRODĘ ZDOBYWA........ Margo Miko gratuluję.
Łza popłynęła po moim policzku, na uginających kolanach weszłam na scenę i odebrałam koronę, kwiaty i statuetkę miss. Dostałam mikrofon i nie wiedziałam co powiedzieć. Widziałam złość Iriny i innych kobiet widziałam uśmiech męża, radość w oczach Cristiano, ale nic nie umiałam powiedzieć 
-Dziękuję-powiedziałam łamiącym się głosem - Dziękuję za nagrodę, ona jest dla mnie spełnieniem marzeń, To zaszczyt odbierać dwa razy z rzędu taki tytuł. - Już dalej nie mogłam rozbeczałam się na dobre. Mój mąż zniknął nie było go na widowni na krześle. Próbowałam się opanować, ale kiedy wszedł na scenę z ogromnym bukietem czerwonych róż znów się poryczałam. On przytulił mnie i powiedział 
-A nie mówiłem? Kocham cię :* -Pocałował mnie na oczach tysiąca ludzi.- Dasz radę- powiedział mi do ucha po czym wręczył mi mikrofon 
-Nie ułożyłam żadnej mowy, gdyż nie spodziewałam się, że znów będę laureatką. Mój mąż we mnie wierzył i wielu projektantów również. Chcę podziękować tym, którzy są ze mną i mnie wspierają w szczególności Panu Giorgio Armaniemu, który wielokrotnie zamieniał świetne modelki na mnie. Dziękuję wszystkim i obiecuję, że od teraz moja kariera nabierze tępa w Ameryce.
-Dziękujemy bardzo Pani Margo. Czy decyzja o wyjeździe narodziła się właśnie teraz?-zapytał prowadzący ?
-Nie, decyzja o wyjeździe padła z inicjatywy męża. Chcemy narodzić się na nowo. 
-Życzymy wielu sukcesów i miejmy nadzieję, że zobaczymy się za rok 
-Również mam taką nadzieję.  
Kiedy poszłam do łazienki, ktoś wszedł za mną i zamknął drzwi na klucz, przestraszyłam się ale kiedy zobaczyłam, że to Tylko Cris odetchnęłam z ulgą 
-Wystraszyłeś mnie 
-Dlaczego mi nie powiedziałaś, że wyjeżdżasz?
- A po cholerę mam ci się spowiadać? Masz swoje życia Ja mam swoje, ostatnio powiedziałeś, że kończymy naszą znajomość, więc  NIE ZNAMY SIĘ
-Margo, błagam cię nie wyjeżdżaj. Ja nie będę umiał funkcjonować bez Ciebie. Dopiero teraz kiedy nie widziałem cię kilka dni uświadomiłem sobie jak bardzo jesteś mi bliska 
-Przykro mi Cris. Ja już podjęłam decyzję. Żegnaj- otworzyłam drzwi lecz się wróciłam, pocałowałam po raz ostatni Ronaldo i wyszłam z łazienki. Odnalazłam męża i poprosiłam abyśmy pojechali już do domu. Miałam dość dzisiejszego dnia.
Kiedy przyjechaliśmy do domu postanowiliśmy, że od jutra zaczniemy się pakować. 
Tak jak postanowiliśmy tak też zrobiliśmy. Następnego dnia wyciągnęliśmy wszystkie walizki, kartonu, pudełka i wszystko w co mogliśmy powkładać nasze pamiątki.
-Będzie mi brakować tego domu-powiedziałam przejeżdżając ręką po kanapie.
-Będziemy tu przyjeżdżać na wakacje- Tomas pocałował mnie w głowę i poleciał po nowe kartony do garażu, a ja poszłam pakować sypialnię. Kiedy usiadłam na łóżku przypomniały mi się wszystkie chwile spędzone w tym pokoju, najbardziej w pamięci zapadła mi przygoda z Crisem, jak kochaliśmy się w moim małżeńskim łóżku. Będzie mi brakować tego dupka. 

______________________________
Piszę bo nie mam co robić i strasznie mi się nudzi. Fajnie by było jakby ktoś skomentował :)

Jestem z nią tylko dla przyjemności


I zobaczyłam jak na boisko wychodzi Cristiano. Oczy o mało nie wyszły mi na orbitę.
-Coś Ty tak zamilkła?- zapytała kobieta 
-Twój mąż jest graczem Realu Madrid ??
-No- zaśmiała się dziewczyna- A Ty zapewne jesteś ich fanka hahah, nie a tak poważnie nie zorientowałaś się, że jak się spotykamy to jest zamęt wśród ludzi?
-Myślałam, że to chodzi o mnie, wiesz zdobyłam ten zasrany tytuł i nie mam chwili prywatności.
-O Enzo popatrz wujek Cris Ci macha 
-Mogę do niego pójść?
-Jasne, leć. Tylko jak trener coś powie to proszę wróć do nas i im nie przeszkadzaj okej?
-Tak jest 
-Jak w wojsku hah- zaśmiałam się 
-Czasami nawet gorzej kochana 
Na boisku
-Stary co Ty się tam tak gapisz?-zapytał Kepler 
-Widzisz tę laskę, co siedzi obok żony Marcelo ?
-Niezła dupcia, ale Ty stary masz żonę więc hamuj się, raz cię już jakaś panna uwiodła i wiesz czym to się skończyło 
-To właśnie ona
-Co?!
-Coś nie tak?-zapytał trener
-Nie, nie trenerze, wszystko OK-odpowiedział Pepe- Co Ty pieprzysz? To jest ta laska coś zdradzał z nią Irinę? 
-Tak-powiedziałem zmieszany 
-Stary, jak ona zacznie przychodzić na treningi czy mecze to Twoja żona się kapnie, Ona pewnie wyjawi jej wszystko. Pogadaj z nią
-Ty stary nic nie rozumiesz 
-Powiedź jej, że nie rozstaniesz się z żoną, albo coś. Ja widzę, że jest piękna, ale stary masz żonę
-Ona ma męża i co?
-Męża? Co Ty pieprzysz? Czyli Ja się produkuje, a Ty już wszystko zakończone z nią? Ja pierdole zabiję Cię kiedyś 
-Jestem z nią tylko dla przyjemności- Pepe miał zamiar odejść, ale kiedy usłyszał co powiedział kumpel chciał wrócić, lecz w efekcie się poślizgnął i wyglebił 
-Kurwa.- piłkarz się podniósł- Czy Ja dobrze słyszałem, że Ty z nią jesteś?
-Ciszej stary- upomniałem kumpla- Tak, nie umiem tego przerwać. Irina jest zimna, sex z nią nie jest niczym przyjemnym, za to Margo :) Stary Ona jest nieziemska 
-To rozwiedź się z Iriną i chajtnij z Margo?
-Ale Irinę kocham, z Margo łączy mnie tylko  wyłącznie sex 
-Ty chyba mylisz pojęcia. Gdybyś ją kochał nie marzyłbyś o tej piękności na trybunach 
-Może i masz rację, ale nie rozwiodę się z Iriną, za dużo mam do stracenia, a Ona również z mężem się nie rozstanie
-Jesteście popierdoleni, serio.
-Mam Ci przypomnieć jak Ty zdradzałeś swoją żonę?
-Ale Ja jej o wszystkim powiedziałem, 
-Tak i straciłeś połowę swojego majątku 
-No, ale przynajmniej jej tak długo nie oszukiwałem- popatrzyłem się na niego, po czym powiedział- Dobra długo ją oszukiwałem, no przyznaję się, byłem taki jak Ty teraz
-No widzisz
-Koniec tematu, na mnie jak coś możesz liczyć. Najwyżej Irina nam obu wydrapie oczy i połamie kości 
-haha boisz się małej bezbronnej kobietki ?
-Ona jest Rosjanką przypominam Ci, a oni tam od urodzenia z karabinami łażą 
-Co Ty pieprzysz hahahahha- nie mogłem wytrzymać z śmiechu 
Trybuny 
-A co ubierasz na galę?
-A bo ja wiem- zamyśliłam się po raz kolejny patrząc na Crisa. Tak cudownie się uśmiecha i na prawdę ta piłka robi wszystko co sobie wymyśli ten żelek
-Hallo, tu ziemia 
-Przepraszam, zamyśliłam się. Nie wiem,co Tomas ubierze, a chciałabym abyśmy pasowali do siebie 
-Ooo, nie spodziewałam się tego po tobie. Chcesz współgrać z mężem? Zapewne ubierze czarny garnitur i niebieski krawat. Jak zawsze 
-Dzięki, nie wiedziałam, że tak dobrze znasz mojego męża.
-No wiesz, mam okazję widzieć go średnio 3 razy w miesiącu na okładce „ Twój biznes”
-No fakt, dość rozpoznawalny jest pod tym względem
-Ostatnio w ogóle czytałam na necie, że jesteście najbardziej zgranym małżeństwem, „On najlepszy biznesmen świata, Ona najlepsza modelka świata.”
-Gazety zawsze przesadzają. Nie wiedzą połowy, ale i tak piszą
-Coś nie tak? Margo coś się u was nie układa
-Wiesz od dość dawna pragniemy dziecka. Postanowiliśmy w końcu zrobić badania i wyszło, że nie możemy mieć razem dzieci. Od tego czasu nie układa nam się. Tomas dużo pracuje, mam wrażenie, że ucieka w pracę, a Ja jestem zmęczona modelingiem.
-Kochana, Ty masz dopiero 21 lat i już jesteś zmęczona?
-Odkąd skończyłam 16 lat zaczęły się sypać propozycje. Najpierw byłam fotomodelką, potem w wieku 18 lat poznałam Tomasa na jednym z moich pierwszych pokazów. Byłam bardzo zestresowana, a mój obecny mąż był sponsorem tego pokazu. On już wtedy był rekinem biznesu, a Ja rozpoczynałam swoją karierę. Dziś on dalej się rozwija. Ma siedziby w Peru. Paryżu, Polsce, Meksyku, Hiszpanii i zapewne w wielu innych miejscach o których nie wiem, a Ja stoję nadal w tym samym punkcie
-Nie wiem co mam ci powiedzieć. Przykro mi, że Tomas tak się zachowuje, ale może spróbujesz z nim pogadać ?
-Nie mam innego wyjścia. Muszę z nim w końcu pogadać, bo zwariuje
-Dobra kochana nie będziemy tu siedzieć, bierzemy młodego i idziemy na spacer. Chodziliśmy tak aż do 19, w domu byłam po 20 gdyż musiałam odwieźć jeszcze ich do domu. Kiedy podjeżdżałam pod swój domu, zauważyłam na podjeździe samochód Crisa. Jakie było moje zdziwienie, gdyż byłam pewna, że zaraz po treningu pojedzie do domu, a nie do mnie. Wysiadłam z samochodu i się zaśmiałam
-Mogłeś powiedzieć, dałabym ci klucze hah
-Bardzo śmieszne ha ha ha, musimy pogadać
-Jejku czego Wy wszyscy ode mnie chcecie?
-Wszyscy?
-Nie ważne wchodź.
Weszliśmy do domu, Ja rzuciłam torebkę na komodę, ściągnęłam buty i zapytałam się Crisa
-Chcesz coś do picia?
-Wodę, albo sok
-Jabłkowy czy poma... pomarańczowego nie lubisz, więc jabłkowy czy winogrono ?
-Jabłko, nie wiedziałem, że tak dużo o mnie wiesz :D
-Znam cię praktycznie na wylot człowieku. Znam datę urodzenia, rozmiar buta, ulubiona restauracja, co lubisz czego nie lubisz. Wiem o Tobie chyba więcej niż o własnym mężu
-Ja chyba też wiem więcej o Tobie niż o Irinie
-Ironia losu, wiemy więcej o swoich kochankach niż małżonkach- podałam Crisowi szklankę, postawiłam sok na stole i usiadłam- O czym chciałeś rozmawiać?
-O nas. Musimy zakończyć nasz romans.
-Dziś rano Ja ci to mówiła, ale z Twoich ust brzmi to strasznie
-Margo, nie chcę abyśmy później żałowali czegokolwiek, ale Ja już nie mogę oszukiwać Iriny, kocham ją – Kiedy Cris powiedział te słowa po moim policzku spłynęła łza.- Błagam Cię nie płacz, bo nie zniosę tego, że taka cudowna kobieta płacze przeze mnie
-Rozumiem cię, lepiej będzie jak już pójdziesz. Miałam męczący dzień i chciałabym się już położyć
-Przepraszam-powiedział piłkarz i wstał. Podeszłam do niego i pocałowałam ostatni raz – Będę za Tobą tęsknił
-Wyjdź już, Do widzenia Cristiano
-Czuję się jakbym tracił cząstkę siebie
-Może właśnie straciłeś, przepraszam, ale wyjdź już.
Kiedy Cris odjechał miałam wrażenie, że od dziś moje życie strasznie się zmieni. Oczywiście zmieni się, bo nie będę zdradzać już męża, ale mam wrażenie, że pewna część mojego serca należy do tego głupiego Portugalczyka.
-Koniec użalania się nad sobą. W końcu jestem najpiękniejszą kobietą świata
Wyciągnęłam walizkę i zaczęłam się pakować. Jutro lecę do Mediolanu na pokaz. Kilka dni temu powiedziałam, że nie przyjadę, ale gdy fotograf i projektant mnie zobaczą jestem pewna, że wyrzucą wszystkie inne modelki
Następny dzień południe
-Irina weź się skoncentruj, Ja wiem, że jesteś piękna- w swoim rodzaju- ale nie stój w miejscu, daj coś od siebie!- krzyczał Fotograf
-Ja wiedziałem, że jak Margo odmówi to będzie klapa- powiedział projektant
-No z nią się zawsze pracuje idealnie, ona tak jakby czyta w moich myślach, ale tych których jeszcze nie pomyślę
-Ty jesteś walnięty Frank
-Wiem, ale co zrobić. Hah- zaśmiali się obaj panowie, a w tym momencie w studia weszła Margo
-Witam wszystkich
-O Matuchno, Czy moje oczy widzą Margo ?!
-Witaj Guciu :*
-Nawet nie wiesz jak mnie uszczęśliwiłaś, czy te Twoje boskie pojawienie się oznacza, że weźmiesz udział w mojej nowej reklamie?- zapytał projektant
-Jeśli nadal chcesz :)
-Irina!
-Tak- zapytała kobieta okrywając swoje wdzięki
-Kochana, masz wolne, zbieraj się szybko, bo musimy nadrobić stracony czas
Jestem górą-pomyślałam. Może i masz Crisa, na którym naprawdę mi zależy, ale nie masz tej sławy co ja perełko. Teraz zabrałam ci sesję, a za jakiś czas odbiorę ci męża. Nie no przesadziłam trochę, aż taka wredna to chyba nie będę
-No to co kochana zaczynamy?- zapytał Frank
-Dajcie mi strój i mogę zaczynać :)
-To są chyba jakieś żarty>?! Przecież Ja leciałam Tu z Madrytu !
-Ja też :) -wtrąciłam się
-Chwila chwila to Ty! Ty jesteś dziewczyną tego lokaja z hotelu !-kiedy Irina to powiedziała zrobiło mi się ciepło
-Kobieto! To jest żona Tomasa Miko! Ten człowiek jest znany na całym świecie, zresztą jego żona to najpiękniejsza kobieta świata
-To wychodzi na to, że ma romans z lokajem hahah ciekawe w czym jest taki dobry
-A może to wcale nie chodziło o lokaja?- pierwsze powiedziałam, potem pomyślałam, jeśli zacznie drążyć temat to jest po mnie
-Słucham?
-Przepraszam, ale mój czas jest na wagę złota więc nie będę go marnować na dyskusję z Tobą, przepraszam- powiedziałam i wyszłam się przebrać
Sesja wyszła znakomicie, wspaniała makijażystka, jakaś nowa, ale spisała się na medal, fotograf jak zawsze profesjonalny i projektant który był „posikany” ze szczęścia kiedy widział moje zdjęcia na swoim komputerze
Kilka godzin później dom piłkarza
-Irina? Co Ty tutaj robisz/? Nie powinnaś być na sesji ?
-Twoja kochanka mnie wyręczyła. Postanowiła nadać sesji świeżości i młodości
-Moja kochanka? Czyś Ty zwariowała?-zamarłem, czyżby Margo mściła się za to, że ją zostawiłem
-Margo Miko mówi Ci to coś ?
-No to jest żona tego biznesmena. Najpiękniejsza kobieta świata, ale to akurat powinnaś wiedzieć
-Otóż Ona wystąpi zamiast mnie i wiesz czego się dowiedziałam?
-Czego?- moje serce zaczęło walić jak szalone
-Pamiętasz jak znalazłam cię w hotelu ?
-No pamiętam i co w związku z tym?
-Ona też tam była i całowała się z lokajem. Prosiła abym ich nie wydawała, a dziś stwierdziła, że nie chodzi o lokaja, więc o kogo?
-Skąd mogę wiedzieć?
-A Ja wiem! O Ciebie. Miałam rację, że tam się spotykacie prawda?!
-Irina uspokój się! Czy Ty myślisz, że zarówno Ja i Ona bylibyśmy tacy głupi i ryzykowali aż tak? Przecież zarówno Ona jak i Ja jesteśmy osobami publicznymi, prędzej czy później nasz rzekomy romans wyszedłby na jaw. Wiesz jakie byśmy mieli problemy ? Zarówno Ja jak i Ona dużo byśmy stracili. Myślisz, że ryzykowałby utratą ukochanej osoby ?- modliłem się w duchu aby uwierzyła i dała spokój tej sprawie bo inaczej musiałbym jej wyjawić swoją tajemnicę
-W sumie to masz rację. Chyba byś nie poleciał na takiego paszczóra
-Ona wcale nie jest taka brzydka
-Cristiano!
-Kochanie, wiesz, ze cie nie zdradzam, tylko próbujesz to sobie wmówić.
-Cristiano chciałbyś mieć dziecko?
-Irina czy Ty chcesz urodzić mi dziecko ?- w tej chwili myślałem, że wejdę do nieba. Pierwszy raz ucieszyłem się, że zerwałem z Margo
-Czyś Ty oszalał? Hah kochanie zapłacimy jakiejś babie, a ona nam urodzi dziecko.
-Ty oszalałaś ? Nie chcę takiego układu rozumiesz?
-Ale dlaczego nie?
-Wszyscy będą mówić, że CR7 kupił dziecko rozumiesz to? KUPIŁ DZIECKO! To jest nie normalne!
Wziąłem trzasnąłem drzwiami i poszedłem do mojego kumpla kilka domów dalej
-Cris? A co Ty tutaj robisz?-zapytał zaspany Pepe
-Muszę z kimś pogadać, a tylko Ty znasz moją sytuację
-Aaa chodzi o Margo
-Zerwałem z nią
-No i prawidłowo
-Ale stary, wczoraj się z nią rozstałem, a dziś już mi jej brakuje. Po za tym Irina chce kupić dziecko
-Co Ty pierdolisz? Jak to kupić dziecko ?
-Chce zapłacić jakiejś kobiecie za to, ze urodzi nam dziecko
-O ja pierdole, ale jaja. No ale w końcu byłbyś ojcem
-Ale nie w taki sposób. Człowieku ona i tak by się tym dzieckiem nie interesowała. Chce go, aby nasze małżeństwo dalej funkcjonowało.
-Co to znaczy
-To znaczy, ze domyśla się, że ją zdradzałem
-To powiedz może jej prawdę?
-Jasne i zostanę sam jak palec. Może gdybym się nie rozstał z Margo to bym to zrobił, ale Ona wróciła do swojego świata
-Jakiego świata? Człowieku ja jestem piłkarzem, a nie psychologiem  -Znów bierze czynny udział w sesjach.-
Aha, to dobrze. Po co ma siedzieć w domu i nic nie robić, jak może uszczęśliwiać innych
- Co Ty gadasz?
-Po treningu na którym była Twoja ukochana spędziłem całą noc na oglądaniu jej zdjęć. Ona jest prześliczna
-Dzięki stary
-Poważnie, moim marzeniem jest aby wzięła udział w rozbieranej sesji. Chciałbym zobaczyć na żywo jej okrągłości
-wpierdolę ci zaraz
-A na żywo też ma takie wiesz – Pepe kręcił rękoma koło klatki
-No, jest idealna.
-Ale smaka robisz-
-Kilka dni później