I zobaczyłam jak na boisko wychodzi Cristiano. Oczy o mało nie wyszły mi na orbitę.
-Coś Ty tak zamilkła?- zapytała kobieta
-Twój mąż jest graczem Realu Madrid ??
-No- zaśmiała się dziewczyna- A Ty zapewne jesteś ich fanka hahah, nie a tak poważnie nie zorientowałaś się, że jak się spotykamy to jest zamęt wśród ludzi?
-Myślałam, że to chodzi o mnie, wiesz zdobyłam ten zasrany tytuł i nie mam chwili prywatności.
-O Enzo popatrz wujek Cris Ci macha
-Mogę do niego pójść?
-Jasne, leć. Tylko jak trener coś powie to proszę wróć do nas i im nie przeszkadzaj okej?
-Tak jest
-Jak w wojsku hah- zaśmiałam się
-Czasami nawet gorzej kochana
Na boisku
-Stary co Ty się tam tak gapisz?-zapytał Kepler
-Widzisz tę laskę, co siedzi obok żony Marcelo ?
-Niezła dupcia, ale Ty stary masz żonę więc hamuj się, raz cię już jakaś panna uwiodła i wiesz czym to się skończyło
-To właśnie ona
-Co?!
-Coś nie tak?-zapytał trener
-Nie, nie trenerze, wszystko OK-odpowiedział Pepe- Co Ty pieprzysz? To jest ta laska coś zdradzał z nią Irinę?
-Tak-powiedziałem zmieszany
-Stary, jak ona zacznie przychodzić na treningi czy mecze to Twoja żona się kapnie, Ona pewnie wyjawi jej wszystko. Pogadaj z nią
-Ty stary nic nie rozumiesz
-Powiedź jej, że nie rozstaniesz się z żoną, albo coś. Ja widzę, że jest piękna, ale stary masz żonę
-Ona ma męża i co?
-Męża? Co Ty pieprzysz? Czyli Ja się produkuje, a Ty już wszystko zakończone z nią? Ja pierdole zabiję Cię kiedyś
-Jestem z nią tylko dla przyjemności- Pepe miał zamiar odejść, ale kiedy usłyszał co powiedział kumpel chciał wrócić, lecz w efekcie się poślizgnął i wyglebił
-Kurwa.- piłkarz się podniósł- Czy Ja dobrze słyszałem, że Ty z nią jesteś?
-Ciszej stary- upomniałem kumpla- Tak, nie umiem tego przerwać. Irina jest zimna, sex z nią nie jest niczym przyjemnym, za to Margo :) Stary Ona jest nieziemska
-To rozwiedź się z Iriną i chajtnij z Margo?
-Ale Irinę kocham, z Margo łączy mnie tylko wyłącznie sex
-Ty chyba mylisz pojęcia. Gdybyś ją kochał nie marzyłbyś o tej piękności na trybunach
-Może i masz rację, ale nie rozwiodę się z Iriną, za dużo mam do stracenia, a Ona również z mężem się nie rozstanie
-Jesteście popierdoleni, serio.
-Mam Ci przypomnieć jak Ty zdradzałeś swoją żonę?
-Ale Ja jej o wszystkim powiedziałem,
-Tak i straciłeś połowę swojego majątku
-No, ale przynajmniej jej tak długo nie oszukiwałem- popatrzyłem się na niego, po czym powiedział- Dobra długo ją oszukiwałem, no przyznaję się, byłem taki jak Ty teraz
-No widzisz
-Koniec tematu, na mnie jak coś możesz liczyć. Najwyżej Irina nam obu wydrapie oczy i połamie kości
-haha boisz się małej bezbronnej kobietki ?
-Ona jest Rosjanką przypominam Ci, a oni tam od urodzenia z karabinami łażą
-Co Ty pieprzysz hahahahha- nie mogłem wytrzymać z śmiechu
Trybuny
-A co ubierasz na galę?
-A bo ja wiem- zamyśliłam się po raz kolejny patrząc na Crisa. Tak cudownie się uśmiecha i na prawdę ta piłka robi wszystko co sobie wymyśli ten żelek
-Hallo, tu ziemia
-Przepraszam, zamyśliłam się. Nie wiem,co Tomas ubierze, a chciałabym abyśmy pasowali do siebie
-Ooo, nie spodziewałam się tego po tobie. Chcesz współgrać z mężem? Zapewne ubierze czarny garnitur i niebieski krawat. Jak zawsze
-Dzięki, nie wiedziałam, że tak dobrze znasz mojego męża.
-No
wiesz, mam okazję widzieć go średnio 3 razy w miesiącu na okładce
„ Twój biznes”
-No
fakt, dość rozpoznawalny jest pod tym względem
-Ostatnio
w ogóle czytałam na necie, że jesteście najbardziej zgranym
małżeństwem, „On najlepszy biznesmen świata, Ona najlepsza
modelka świata.”
-Gazety
zawsze przesadzają. Nie wiedzą połowy, ale i tak piszą
-Coś
nie tak? Margo coś się u was nie układa
-Wiesz
od dość dawna pragniemy dziecka. Postanowiliśmy w końcu zrobić
badania i wyszło, że nie możemy mieć razem dzieci. Od tego czasu
nie układa nam się. Tomas dużo pracuje, mam wrażenie, że ucieka
w pracę, a Ja jestem zmęczona modelingiem.
-Kochana,
Ty masz dopiero 21 lat i już jesteś zmęczona?
-Odkąd
skończyłam 16 lat zaczęły się sypać propozycje. Najpierw byłam
fotomodelką, potem w wieku 18 lat poznałam Tomasa na jednym z moich
pierwszych pokazów. Byłam bardzo zestresowana, a mój obecny mąż
był sponsorem tego pokazu. On już wtedy był rekinem biznesu, a Ja
rozpoczynałam swoją karierę. Dziś on dalej się rozwija. Ma
siedziby w Peru. Paryżu, Polsce, Meksyku, Hiszpanii i zapewne w
wielu innych miejscach o których nie wiem, a Ja stoję nadal w tym
samym punkcie
-Nie
wiem co mam ci powiedzieć. Przykro mi, że Tomas tak się zachowuje,
ale może spróbujesz z nim pogadać ?
-Nie
mam innego wyjścia. Muszę z nim w końcu pogadać, bo zwariuje
-Dobra
kochana nie będziemy tu siedzieć, bierzemy młodego i idziemy na
spacer. Chodziliśmy tak aż do 19, w domu byłam po 20 gdyż
musiałam odwieźć jeszcze ich do domu. Kiedy podjeżdżałam pod
swój domu, zauważyłam na podjeździe samochód Crisa. Jakie było
moje zdziwienie, gdyż byłam pewna, że zaraz po treningu pojedzie
do domu, a nie do mnie. Wysiadłam z samochodu i się zaśmiałam
-Mogłeś
powiedzieć, dałabym ci klucze hah
-Bardzo
śmieszne ha ha ha, musimy pogadać
-Jejku
czego Wy wszyscy ode mnie chcecie?
-Wszyscy?
-Nie
ważne wchodź.
Weszliśmy
do domu, Ja rzuciłam torebkę na komodę, ściągnęłam buty i
zapytałam się Crisa
-Chcesz
coś do picia?
-Wodę,
albo sok
-Jabłkowy
czy poma... pomarańczowego nie lubisz, więc jabłkowy czy winogrono
?
-Jabłko,
nie wiedziałem, że tak dużo o mnie wiesz :D
-Znam
cię praktycznie na wylot człowieku. Znam datę urodzenia, rozmiar
buta, ulubiona restauracja, co lubisz czego nie lubisz. Wiem o Tobie
chyba więcej niż o własnym mężu
-Ja
chyba też wiem więcej o Tobie niż o Irinie
-Ironia
losu, wiemy więcej o swoich kochankach niż małżonkach- podałam
Crisowi szklankę, postawiłam sok na stole i usiadłam- O czym
chciałeś rozmawiać?
-O
nas. Musimy zakończyć nasz romans.
-Dziś
rano Ja ci to mówiła, ale z Twoich ust brzmi to strasznie
-Margo,
nie chcę abyśmy później żałowali czegokolwiek, ale Ja już nie
mogę oszukiwać Iriny, kocham ją – Kiedy Cris powiedział te
słowa po moim policzku spłynęła łza.- Błagam Cię nie płacz,
bo nie zniosę tego, że taka cudowna kobieta płacze przeze mnie
-Rozumiem
cię, lepiej będzie jak już pójdziesz. Miałam męczący dzień i
chciałabym się już położyć
-Przepraszam-powiedział
piłkarz i wstał. Podeszłam do niego i pocałowałam ostatni raz –
Będę za Tobą tęsknił
-Wyjdź
już, Do widzenia Cristiano
-Czuję
się jakbym tracił cząstkę siebie
-Może
właśnie straciłeś, przepraszam, ale wyjdź już.
Kiedy
Cris odjechał miałam wrażenie, że od dziś moje życie strasznie
się zmieni. Oczywiście zmieni się, bo nie będę zdradzać już
męża, ale mam wrażenie, że pewna część mojego serca należy do
tego głupiego Portugalczyka.
-Koniec
użalania się nad sobą. W końcu jestem najpiękniejszą kobietą
świata
Wyciągnęłam
walizkę i zaczęłam się pakować. Jutro lecę do Mediolanu na
pokaz. Kilka dni temu powiedziałam, że nie przyjadę, ale gdy
fotograf i projektant mnie zobaczą jestem pewna, że wyrzucą
wszystkie inne modelki
Następny
dzień południe
-Irina
weź się skoncentruj, Ja wiem, że jesteś piękna- w swoim rodzaju-
ale nie stój w miejscu, daj coś od siebie!- krzyczał Fotograf
-Ja
wiedziałem, że jak Margo odmówi to będzie klapa- powiedział
projektant
-No
z nią się zawsze pracuje idealnie, ona tak jakby czyta w moich
myślach, ale tych których jeszcze nie pomyślę
-Ty
jesteś walnięty Frank
-Wiem,
ale co zrobić. Hah- zaśmiali się obaj panowie, a w tym momencie w
studia weszła Margo
-Witam
wszystkich
-O
Matuchno, Czy moje oczy widzą Margo ?!
-Witaj
Guciu :*
-Nawet
nie wiesz jak mnie uszczęśliwiłaś, czy te Twoje boskie pojawienie
się oznacza, że weźmiesz udział w mojej nowej reklamie?- zapytał
projektant
-Jeśli
nadal chcesz :)
-Irina!
-Tak-
zapytała kobieta okrywając swoje wdzięki
-Kochana,
masz wolne, zbieraj się szybko, bo musimy nadrobić stracony czas
Jestem
górą-pomyślałam. Może i masz Crisa, na którym naprawdę mi
zależy, ale nie masz tej sławy co ja perełko. Teraz zabrałam ci
sesję, a za jakiś czas odbiorę ci męża. Nie no przesadziłam
trochę, aż taka wredna to chyba nie będę
-No
to co kochana zaczynamy?- zapytał Frank
-Dajcie
mi strój i mogę zaczynać :)
-To
są chyba jakieś żarty>?! Przecież Ja leciałam Tu z Madrytu !
-Ja
też :) -wtrąciłam się
-Chwila
chwila to Ty! Ty jesteś dziewczyną tego lokaja z hotelu !-kiedy
Irina to powiedziała zrobiło mi się ciepło
-Kobieto!
To jest żona Tomasa Miko! Ten człowiek jest znany na całym
świecie, zresztą jego żona to najpiękniejsza kobieta świata
-To
wychodzi na to, że ma romans z lokajem hahah ciekawe w czym jest
taki dobry
-A
może to wcale nie chodziło o lokaja?- pierwsze powiedziałam, potem
pomyślałam, jeśli zacznie drążyć temat to jest po mnie
-Słucham?
-Przepraszam,
ale mój czas jest na wagę złota więc nie będę go marnować na
dyskusję z Tobą, przepraszam- powiedziałam i wyszłam się
przebrać
Sesja
wyszła znakomicie, wspaniała makijażystka, jakaś nowa, ale
spisała się na medal, fotograf jak zawsze profesjonalny i
projektant który był „posikany” ze szczęścia kiedy widział
moje zdjęcia na swoim komputerze
Kilka
godzin później dom piłkarza
-Irina?
Co Ty tutaj robisz/? Nie powinnaś być na sesji ?
-Twoja
kochanka mnie wyręczyła. Postanowiła nadać sesji świeżości i
młodości
-Moja
kochanka? Czyś Ty zwariowała?-zamarłem, czyżby Margo mściła się
za to, że ją zostawiłem
-Margo
Miko mówi Ci to coś ?
-No
to jest żona tego biznesmena. Najpiękniejsza kobieta świata, ale
to akurat powinnaś wiedzieć
-Otóż
Ona wystąpi zamiast mnie i wiesz czego się dowiedziałam?
-Czego?-
moje serce zaczęło walić jak szalone
-Pamiętasz
jak znalazłam cię w hotelu ?
-No
pamiętam i co w związku z tym?
-Ona
też tam była i całowała się z lokajem. Prosiła abym ich nie
wydawała, a dziś stwierdziła, że nie chodzi o lokaja, więc o
kogo?
-Skąd
mogę wiedzieć?
-A
Ja wiem! O Ciebie. Miałam rację, że tam się spotykacie prawda?!
-Irina
uspokój się! Czy Ty myślisz, że zarówno Ja i Ona bylibyśmy tacy
głupi i ryzykowali aż tak? Przecież zarówno Ona jak i Ja jesteśmy
osobami publicznymi, prędzej czy później nasz rzekomy romans
wyszedłby na jaw. Wiesz jakie byśmy mieli problemy ? Zarówno Ja
jak i Ona dużo byśmy stracili. Myślisz, że ryzykowałby utratą
ukochanej osoby ?- modliłem się w duchu aby uwierzyła i dała
spokój tej sprawie bo inaczej musiałbym jej wyjawić swoją
tajemnicę
-W
sumie to masz rację. Chyba byś nie poleciał na takiego paszczóra
-Ona
wcale nie jest taka brzydka
-Cristiano!
-Kochanie,
wiesz, ze cie nie zdradzam, tylko próbujesz to sobie wmówić.
-Cristiano
chciałbyś mieć dziecko?
-Irina
czy Ty chcesz urodzić mi dziecko ?- w tej chwili myślałem, że
wejdę do nieba. Pierwszy raz ucieszyłem się, że zerwałem z Margo
-Czyś
Ty oszalał? Hah kochanie zapłacimy jakiejś babie, a ona nam urodzi
dziecko.
-Ty
oszalałaś ? Nie chcę takiego układu rozumiesz?
-Ale
dlaczego nie?
-Wszyscy
będą mówić, że CR7 kupił dziecko rozumiesz to? KUPIŁ DZIECKO!
To jest nie normalne!
Wziąłem
trzasnąłem drzwiami i poszedłem do mojego kumpla kilka domów
dalej
-Cris?
A co Ty tutaj robisz?-zapytał zaspany Pepe
-Muszę
z kimś pogadać, a tylko Ty znasz moją sytuację
-Aaa
chodzi o Margo
-Zerwałem
z nią
-No
i prawidłowo
-Ale
stary, wczoraj się z nią rozstałem, a dziś już mi jej brakuje.
Po za tym Irina chce kupić dziecko
-Co
Ty pierdolisz? Jak to kupić dziecko ?
-Chce
zapłacić jakiejś kobiecie za to, ze urodzi nam dziecko
-O
ja pierdole, ale jaja. No ale w końcu byłbyś ojcem
-Ale
nie w taki sposób. Człowieku ona i tak by się tym dzieckiem nie
interesowała. Chce go, aby nasze małżeństwo dalej funkcjonowało.
-Co
to znaczy
-To
znaczy, ze domyśla się, że ją zdradzałem
-To
powiedz może jej prawdę?
-Jasne
i zostanę sam jak palec. Może gdybym się nie rozstał z Margo to
bym to zrobił, ale Ona wróciła do swojego świata
-Jakiego
świata? Człowieku ja jestem piłkarzem, a nie psychologiem -Znów
bierze czynny udział w sesjach.-
Aha,
to dobrze. Po co ma siedzieć w domu i nic nie robić, jak może
uszczęśliwiać innych
-
Co Ty gadasz?
-Po
treningu na którym była Twoja ukochana spędziłem całą noc na
oglądaniu jej zdjęć. Ona jest prześliczna
-Dzięki
stary
-Poważnie,
moim marzeniem jest aby wzięła udział w rozbieranej sesji.
Chciałbym zobaczyć na żywo jej okrągłości
-wpierdolę
ci zaraz
-A
na żywo też ma takie wiesz – Pepe kręcił rękoma koło klatki
-No,
jest idealna.
-Ale
smaka robisz-
-Kilka
dni później
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz