niedziela, 12 października 2014

Jestem z nią tylko dla przyjemności


I zobaczyłam jak na boisko wychodzi Cristiano. Oczy o mało nie wyszły mi na orbitę.
-Coś Ty tak zamilkła?- zapytała kobieta 
-Twój mąż jest graczem Realu Madrid ??
-No- zaśmiała się dziewczyna- A Ty zapewne jesteś ich fanka hahah, nie a tak poważnie nie zorientowałaś się, że jak się spotykamy to jest zamęt wśród ludzi?
-Myślałam, że to chodzi o mnie, wiesz zdobyłam ten zasrany tytuł i nie mam chwili prywatności.
-O Enzo popatrz wujek Cris Ci macha 
-Mogę do niego pójść?
-Jasne, leć. Tylko jak trener coś powie to proszę wróć do nas i im nie przeszkadzaj okej?
-Tak jest 
-Jak w wojsku hah- zaśmiałam się 
-Czasami nawet gorzej kochana 
Na boisku
-Stary co Ty się tam tak gapisz?-zapytał Kepler 
-Widzisz tę laskę, co siedzi obok żony Marcelo ?
-Niezła dupcia, ale Ty stary masz żonę więc hamuj się, raz cię już jakaś panna uwiodła i wiesz czym to się skończyło 
-To właśnie ona
-Co?!
-Coś nie tak?-zapytał trener
-Nie, nie trenerze, wszystko OK-odpowiedział Pepe- Co Ty pieprzysz? To jest ta laska coś zdradzał z nią Irinę? 
-Tak-powiedziałem zmieszany 
-Stary, jak ona zacznie przychodzić na treningi czy mecze to Twoja żona się kapnie, Ona pewnie wyjawi jej wszystko. Pogadaj z nią
-Ty stary nic nie rozumiesz 
-Powiedź jej, że nie rozstaniesz się z żoną, albo coś. Ja widzę, że jest piękna, ale stary masz żonę
-Ona ma męża i co?
-Męża? Co Ty pieprzysz? Czyli Ja się produkuje, a Ty już wszystko zakończone z nią? Ja pierdole zabiję Cię kiedyś 
-Jestem z nią tylko dla przyjemności- Pepe miał zamiar odejść, ale kiedy usłyszał co powiedział kumpel chciał wrócić, lecz w efekcie się poślizgnął i wyglebił 
-Kurwa.- piłkarz się podniósł- Czy Ja dobrze słyszałem, że Ty z nią jesteś?
-Ciszej stary- upomniałem kumpla- Tak, nie umiem tego przerwać. Irina jest zimna, sex z nią nie jest niczym przyjemnym, za to Margo :) Stary Ona jest nieziemska 
-To rozwiedź się z Iriną i chajtnij z Margo?
-Ale Irinę kocham, z Margo łączy mnie tylko  wyłącznie sex 
-Ty chyba mylisz pojęcia. Gdybyś ją kochał nie marzyłbyś o tej piękności na trybunach 
-Może i masz rację, ale nie rozwiodę się z Iriną, za dużo mam do stracenia, a Ona również z mężem się nie rozstanie
-Jesteście popierdoleni, serio.
-Mam Ci przypomnieć jak Ty zdradzałeś swoją żonę?
-Ale Ja jej o wszystkim powiedziałem, 
-Tak i straciłeś połowę swojego majątku 
-No, ale przynajmniej jej tak długo nie oszukiwałem- popatrzyłem się na niego, po czym powiedział- Dobra długo ją oszukiwałem, no przyznaję się, byłem taki jak Ty teraz
-No widzisz
-Koniec tematu, na mnie jak coś możesz liczyć. Najwyżej Irina nam obu wydrapie oczy i połamie kości 
-haha boisz się małej bezbronnej kobietki ?
-Ona jest Rosjanką przypominam Ci, a oni tam od urodzenia z karabinami łażą 
-Co Ty pieprzysz hahahahha- nie mogłem wytrzymać z śmiechu 
Trybuny 
-A co ubierasz na galę?
-A bo ja wiem- zamyśliłam się po raz kolejny patrząc na Crisa. Tak cudownie się uśmiecha i na prawdę ta piłka robi wszystko co sobie wymyśli ten żelek
-Hallo, tu ziemia 
-Przepraszam, zamyśliłam się. Nie wiem,co Tomas ubierze, a chciałabym abyśmy pasowali do siebie 
-Ooo, nie spodziewałam się tego po tobie. Chcesz współgrać z mężem? Zapewne ubierze czarny garnitur i niebieski krawat. Jak zawsze 
-Dzięki, nie wiedziałam, że tak dobrze znasz mojego męża.
-No wiesz, mam okazję widzieć go średnio 3 razy w miesiącu na okładce „ Twój biznes”
-No fakt, dość rozpoznawalny jest pod tym względem
-Ostatnio w ogóle czytałam na necie, że jesteście najbardziej zgranym małżeństwem, „On najlepszy biznesmen świata, Ona najlepsza modelka świata.”
-Gazety zawsze przesadzają. Nie wiedzą połowy, ale i tak piszą
-Coś nie tak? Margo coś się u was nie układa
-Wiesz od dość dawna pragniemy dziecka. Postanowiliśmy w końcu zrobić badania i wyszło, że nie możemy mieć razem dzieci. Od tego czasu nie układa nam się. Tomas dużo pracuje, mam wrażenie, że ucieka w pracę, a Ja jestem zmęczona modelingiem.
-Kochana, Ty masz dopiero 21 lat i już jesteś zmęczona?
-Odkąd skończyłam 16 lat zaczęły się sypać propozycje. Najpierw byłam fotomodelką, potem w wieku 18 lat poznałam Tomasa na jednym z moich pierwszych pokazów. Byłam bardzo zestresowana, a mój obecny mąż był sponsorem tego pokazu. On już wtedy był rekinem biznesu, a Ja rozpoczynałam swoją karierę. Dziś on dalej się rozwija. Ma siedziby w Peru. Paryżu, Polsce, Meksyku, Hiszpanii i zapewne w wielu innych miejscach o których nie wiem, a Ja stoję nadal w tym samym punkcie
-Nie wiem co mam ci powiedzieć. Przykro mi, że Tomas tak się zachowuje, ale może spróbujesz z nim pogadać ?
-Nie mam innego wyjścia. Muszę z nim w końcu pogadać, bo zwariuje
-Dobra kochana nie będziemy tu siedzieć, bierzemy młodego i idziemy na spacer. Chodziliśmy tak aż do 19, w domu byłam po 20 gdyż musiałam odwieźć jeszcze ich do domu. Kiedy podjeżdżałam pod swój domu, zauważyłam na podjeździe samochód Crisa. Jakie było moje zdziwienie, gdyż byłam pewna, że zaraz po treningu pojedzie do domu, a nie do mnie. Wysiadłam z samochodu i się zaśmiałam
-Mogłeś powiedzieć, dałabym ci klucze hah
-Bardzo śmieszne ha ha ha, musimy pogadać
-Jejku czego Wy wszyscy ode mnie chcecie?
-Wszyscy?
-Nie ważne wchodź.
Weszliśmy do domu, Ja rzuciłam torebkę na komodę, ściągnęłam buty i zapytałam się Crisa
-Chcesz coś do picia?
-Wodę, albo sok
-Jabłkowy czy poma... pomarańczowego nie lubisz, więc jabłkowy czy winogrono ?
-Jabłko, nie wiedziałem, że tak dużo o mnie wiesz :D
-Znam cię praktycznie na wylot człowieku. Znam datę urodzenia, rozmiar buta, ulubiona restauracja, co lubisz czego nie lubisz. Wiem o Tobie chyba więcej niż o własnym mężu
-Ja chyba też wiem więcej o Tobie niż o Irinie
-Ironia losu, wiemy więcej o swoich kochankach niż małżonkach- podałam Crisowi szklankę, postawiłam sok na stole i usiadłam- O czym chciałeś rozmawiać?
-O nas. Musimy zakończyć nasz romans.
-Dziś rano Ja ci to mówiła, ale z Twoich ust brzmi to strasznie
-Margo, nie chcę abyśmy później żałowali czegokolwiek, ale Ja już nie mogę oszukiwać Iriny, kocham ją – Kiedy Cris powiedział te słowa po moim policzku spłynęła łza.- Błagam Cię nie płacz, bo nie zniosę tego, że taka cudowna kobieta płacze przeze mnie
-Rozumiem cię, lepiej będzie jak już pójdziesz. Miałam męczący dzień i chciałabym się już położyć
-Przepraszam-powiedział piłkarz i wstał. Podeszłam do niego i pocałowałam ostatni raz – Będę za Tobą tęsknił
-Wyjdź już, Do widzenia Cristiano
-Czuję się jakbym tracił cząstkę siebie
-Może właśnie straciłeś, przepraszam, ale wyjdź już.
Kiedy Cris odjechał miałam wrażenie, że od dziś moje życie strasznie się zmieni. Oczywiście zmieni się, bo nie będę zdradzać już męża, ale mam wrażenie, że pewna część mojego serca należy do tego głupiego Portugalczyka.
-Koniec użalania się nad sobą. W końcu jestem najpiękniejszą kobietą świata
Wyciągnęłam walizkę i zaczęłam się pakować. Jutro lecę do Mediolanu na pokaz. Kilka dni temu powiedziałam, że nie przyjadę, ale gdy fotograf i projektant mnie zobaczą jestem pewna, że wyrzucą wszystkie inne modelki
Następny dzień południe
-Irina weź się skoncentruj, Ja wiem, że jesteś piękna- w swoim rodzaju- ale nie stój w miejscu, daj coś od siebie!- krzyczał Fotograf
-Ja wiedziałem, że jak Margo odmówi to będzie klapa- powiedział projektant
-No z nią się zawsze pracuje idealnie, ona tak jakby czyta w moich myślach, ale tych których jeszcze nie pomyślę
-Ty jesteś walnięty Frank
-Wiem, ale co zrobić. Hah- zaśmiali się obaj panowie, a w tym momencie w studia weszła Margo
-Witam wszystkich
-O Matuchno, Czy moje oczy widzą Margo ?!
-Witaj Guciu :*
-Nawet nie wiesz jak mnie uszczęśliwiłaś, czy te Twoje boskie pojawienie się oznacza, że weźmiesz udział w mojej nowej reklamie?- zapytał projektant
-Jeśli nadal chcesz :)
-Irina!
-Tak- zapytała kobieta okrywając swoje wdzięki
-Kochana, masz wolne, zbieraj się szybko, bo musimy nadrobić stracony czas
Jestem górą-pomyślałam. Może i masz Crisa, na którym naprawdę mi zależy, ale nie masz tej sławy co ja perełko. Teraz zabrałam ci sesję, a za jakiś czas odbiorę ci męża. Nie no przesadziłam trochę, aż taka wredna to chyba nie będę
-No to co kochana zaczynamy?- zapytał Frank
-Dajcie mi strój i mogę zaczynać :)
-To są chyba jakieś żarty>?! Przecież Ja leciałam Tu z Madrytu !
-Ja też :) -wtrąciłam się
-Chwila chwila to Ty! Ty jesteś dziewczyną tego lokaja z hotelu !-kiedy Irina to powiedziała zrobiło mi się ciepło
-Kobieto! To jest żona Tomasa Miko! Ten człowiek jest znany na całym świecie, zresztą jego żona to najpiękniejsza kobieta świata
-To wychodzi na to, że ma romans z lokajem hahah ciekawe w czym jest taki dobry
-A może to wcale nie chodziło o lokaja?- pierwsze powiedziałam, potem pomyślałam, jeśli zacznie drążyć temat to jest po mnie
-Słucham?
-Przepraszam, ale mój czas jest na wagę złota więc nie będę go marnować na dyskusję z Tobą, przepraszam- powiedziałam i wyszłam się przebrać
Sesja wyszła znakomicie, wspaniała makijażystka, jakaś nowa, ale spisała się na medal, fotograf jak zawsze profesjonalny i projektant który był „posikany” ze szczęścia kiedy widział moje zdjęcia na swoim komputerze
Kilka godzin później dom piłkarza
-Irina? Co Ty tutaj robisz/? Nie powinnaś być na sesji ?
-Twoja kochanka mnie wyręczyła. Postanowiła nadać sesji świeżości i młodości
-Moja kochanka? Czyś Ty zwariowała?-zamarłem, czyżby Margo mściła się za to, że ją zostawiłem
-Margo Miko mówi Ci to coś ?
-No to jest żona tego biznesmena. Najpiękniejsza kobieta świata, ale to akurat powinnaś wiedzieć
-Otóż Ona wystąpi zamiast mnie i wiesz czego się dowiedziałam?
-Czego?- moje serce zaczęło walić jak szalone
-Pamiętasz jak znalazłam cię w hotelu ?
-No pamiętam i co w związku z tym?
-Ona też tam była i całowała się z lokajem. Prosiła abym ich nie wydawała, a dziś stwierdziła, że nie chodzi o lokaja, więc o kogo?
-Skąd mogę wiedzieć?
-A Ja wiem! O Ciebie. Miałam rację, że tam się spotykacie prawda?!
-Irina uspokój się! Czy Ty myślisz, że zarówno Ja i Ona bylibyśmy tacy głupi i ryzykowali aż tak? Przecież zarówno Ona jak i Ja jesteśmy osobami publicznymi, prędzej czy później nasz rzekomy romans wyszedłby na jaw. Wiesz jakie byśmy mieli problemy ? Zarówno Ja jak i Ona dużo byśmy stracili. Myślisz, że ryzykowałby utratą ukochanej osoby ?- modliłem się w duchu aby uwierzyła i dała spokój tej sprawie bo inaczej musiałbym jej wyjawić swoją tajemnicę
-W sumie to masz rację. Chyba byś nie poleciał na takiego paszczóra
-Ona wcale nie jest taka brzydka
-Cristiano!
-Kochanie, wiesz, ze cie nie zdradzam, tylko próbujesz to sobie wmówić.
-Cristiano chciałbyś mieć dziecko?
-Irina czy Ty chcesz urodzić mi dziecko ?- w tej chwili myślałem, że wejdę do nieba. Pierwszy raz ucieszyłem się, że zerwałem z Margo
-Czyś Ty oszalał? Hah kochanie zapłacimy jakiejś babie, a ona nam urodzi dziecko.
-Ty oszalałaś ? Nie chcę takiego układu rozumiesz?
-Ale dlaczego nie?
-Wszyscy będą mówić, że CR7 kupił dziecko rozumiesz to? KUPIŁ DZIECKO! To jest nie normalne!
Wziąłem trzasnąłem drzwiami i poszedłem do mojego kumpla kilka domów dalej
-Cris? A co Ty tutaj robisz?-zapytał zaspany Pepe
-Muszę z kimś pogadać, a tylko Ty znasz moją sytuację
-Aaa chodzi o Margo
-Zerwałem z nią
-No i prawidłowo
-Ale stary, wczoraj się z nią rozstałem, a dziś już mi jej brakuje. Po za tym Irina chce kupić dziecko
-Co Ty pierdolisz? Jak to kupić dziecko ?
-Chce zapłacić jakiejś kobiecie za to, ze urodzi nam dziecko
-O ja pierdole, ale jaja. No ale w końcu byłbyś ojcem
-Ale nie w taki sposób. Człowieku ona i tak by się tym dzieckiem nie interesowała. Chce go, aby nasze małżeństwo dalej funkcjonowało.
-Co to znaczy
-To znaczy, ze domyśla się, że ją zdradzałem
-To powiedz może jej prawdę?
-Jasne i zostanę sam jak palec. Może gdybym się nie rozstał z Margo to bym to zrobił, ale Ona wróciła do swojego świata
-Jakiego świata? Człowieku ja jestem piłkarzem, a nie psychologiem  -Znów bierze czynny udział w sesjach.-
Aha, to dobrze. Po co ma siedzieć w domu i nic nie robić, jak może uszczęśliwiać innych
- Co Ty gadasz?
-Po treningu na którym była Twoja ukochana spędziłem całą noc na oglądaniu jej zdjęć. Ona jest prześliczna
-Dzięki stary
-Poważnie, moim marzeniem jest aby wzięła udział w rozbieranej sesji. Chciałbym zobaczyć na żywo jej okrągłości
-wpierdolę ci zaraz
-A na żywo też ma takie wiesz – Pepe kręcił rękoma koło klatki
-No, jest idealna.
-Ale smaka robisz-
-Kilka dni później





Brak komentarzy:

Prześlij komentarz