Po namiętnym sex-ie postanowiłam zakończyć to co i tak już za długo się ciągnie
-Cristiano?
-Hmmm
-Jak sobie wyobrażasz dalej nasze życie? W 4 ?
-Oszalałaś? Musisz mi dać trochę czasu
-A do tego czasu chcesz przyjeżdżać do Stanów i się ze mną pieprzyć ?- trochę się zdenerwowałam, bo poczułam się jak dziwka. Facetowi zależy tylko i wyłącznie na sex-ie a ja głupia ciągle mu to daję
-Margo, nie mogę rozstać się z Iriną, a Ty również nie chcesz stracić Tomasa prawda?
-Prawda, dlatego dziś wszystko kończymy
-Co chcesz kończyć ?-zapytał zdziwiony Portugalczyk
-Chcę aby nasze kontakty ograniczały się do minimum
-To znaczy?
-To znaczy, że to była nasza ostatnia chwila spędzona w łóżku
-Chcesz na dobre zakończyć nasz związek ?
-My nie jesteśmy w żadnym związku,
-Margo przecież jest nam z sobą dobrze, zarówno Ja jak i Ty czerpiemy z tego przyjemność, więc nie wygłupiaj się
-Od dziś masz żonę od zaspokajania swoich potrzeb, bądź znajdź sobie inną kochankę- wstałam i zaczęłam się ubierać.
Kiedy miałam już wychodzić z pokoju podeszłam do piłkarza i po raz ostatni go pocałowałam
-Teraz możemy się rozejść....żegnaj Cristiano. Pamiętaj że jesteś cudownym facetem i strasznie zazdroszczę Irinie, gdyby nie Ona już dawno byłbyś moim mężem
To były ostatnie słowa skierowane do piłkarza, bowiem ostatnie dni współpracy przebiegały oddzielnie, Ja miałam rano sesję a godzinę po mnie Cristiano. Nie wiem czy tak to sobie załatwił, czy po prostu mięliśmy reklamować tylko tych kilka szmatek. W sumie bardzo sie cieszyłam kiedy dowiedziałam się, ze zostały tylko indywidualne zdjęcia, bo pewnie skończyłoby się to tym, że znów spędzę nc czy poranek w towarzystwie Crisa i łóżka.
Teraz siedzę w domu i przeglądam emaila
-Kochanie widziałaś gdzieś mojego laptopa ?
-Nie, a gdzie ostatni raz go widziałeś ?-zapytałam męża
-Ostatni raz to chyba w firmie, ale nie jestem pewny
-To zadzwoń tam i się spytaj, może został na biurku
-Najwyżej się tam przejadę, bo i tak muszę odebrać papiery od Figa
-Kto to Figo?
-Mój nowy asystent
-Oo mój mężulek ma asystenta no proszę
-Ale śmieszne, ktoś musi pracować kiedy Ja się obijam z żoną w domu
-Ja się nie obijam wypraszam sobie
-Dobrze, dobrze, Co na obiad ?
-To co sobie zrobisz
-A Ty co będziesz robić? Dzisiaj Twoja kolej gotowania
-Ja idę do kochanka razem z nim się poobijać
-Ale zabawne do kochanka ha ha ha
-A co myślisz, że nie znalazłby się jakiś przystojniak, który by mnie chciał ?
-Nie wątpię, że by się znalazł, ale nie umiałabyś mnie zdradzić, pamiętasz jak walczyłaś z mamą, aby być ze mną? I co poszłabyś z pierwszym lepszym ? Nie wierzę - kiedy to powiedział naprawdę poczułam się upokorzona
-Mamo wychodzę za Tomasa!
-Chyba z Tomasem, gdzie idziecie?-zapytała kobieta krojąc marchewkę
-Nie z tylko za. Tomas mi się oświadczył, popatrz!
-Ty chyba żartujesz? Przecież ten związek nie ma przyszłości, On ciągle wyjeżdża, ciągle go nie ma w domu. Chcesz mieć męża tylko na papierze ?
-Mamo Ja go kocham!
-Co Ty wiesz o miłości. Jesteś jeszcze młoda niedoświadczona. On pewnie w każdym kraju gdzie ma te swoje firmy ma kochanki.
-Mamo przestań! Jeśli nie zaakceptujesz mojej decyzji to nie chcę abyś przychodziła nawet na ten ślub
-A żebyś wiedziała, że nie przyjdę. Nie będę patrzeć jak moja córka niszczy sobie życie, kiedyś poznasz prawdziwego mężczyznę i będziesz żałować, że wyszłaś za takiego chłopaka
-Daj mi spokój. I tak, i tak wyjdę za mąż za Tomasa czy Ci się to podoba czy nie!
-halo Margo! O czym tak myślisz?
- O mamie
-Twojej?
-Kiedyś mi coś powiedziała i teraz mi się wspomniały
-Okej nawet nie chce pytać jakie. Idę się pakować, za dwa dni wylatujemy do Hiszpanii pamiętasz? Chyba, że wolisz zostać ?
-Niee pojadę, umówiłam się już z Marcelo i jego żoną
-Naprawdę się zaprzyjaźniłaś z tymi ludźmi
-No, są kochani. Pomimo pieniędzy, sławy, urody to są cudownymi ludźmi. Ich syn mógłby mieć wszystko, a jednak nie rozpieszczają go aż tak
-No fajny jest ten młody, taki jak reszta dzieciaków
-Noo, nie kupują mu żadnych konsol czy komputerów bo wolą siedzieć wieczorami razem i grać w gry planszowe, mało jacy rodzice tak robią.
-Wolą jak dziecko siedzi cicho przed komputerem
-Marcelo z Clari pewnie po godzinie wyrzucili by ten komputer przez okno
-Claris może nie, bardziej Marcelo
- ha ha chciałabym widzieć miny sąsiadów
-A Ja nie! Uwierz mi pomyśleliby, że to jakiś psychopata
-Dobra idziemy się pakować, a nie obgadujemy biednego Marcusia
-Biednego taa to Ja przy nim jestem biedny,
-Ojejku, dziewczynka z zapałkami się nam odezwała
Kolejne dni minęły nam bardzo szybko, aż nadszedł dzień w którym znów chodziłam po Hiszpańskiej ziemi
-Margo!-krzyknęła Clari od samych drzwi
-Cześć kochana! Jak się czujesz?-zapytałam przyjaciółki
-Wyśmienicie, ale widzę, że Ty też promieniejesz
-Ach kochana Ja nie wiem gdzie mam teraz ręce włożyć, mam tyle pracy, że za niedługo do domu nie będę wracać
-Chodź do salonu i wszystko mi opowiesz. Marcelo z Enzo są na basenie więc mamy trochę czasu dla siebie, napijesz się kawy, herbaty?
-Kawę poproszę
-I nawet kawę zaczęłaś pić? Hah rozpuszczalna z mlekiem ?
-Bardziej bym wolała mleko z kawą ale wypiję co mi zrobisz
-Hah okej zaleję Ci to mlekiem zamiast wodą
-Jesteś cudowna
Chwilę później żona piłkarza weszła do salonu z dwoma kawami
-A więc opowiadaj jak ci się mieszka w tych Stanach
-A nie uwierzysz. Tamas prawie wcale nie opuszcza domu
-Nie gadaj O_O
-Naprawdę, to mnie częściej nie ma w domu niż jego. Od czasu kiedy się tam wprowadziliśmy to On tylko raz nocował po za domem, a z dwa razy wyjechał tylko tak, że rano leciał gdzieś, a wieczorem wracał
-Żartujesz sobie ze mnie?
-Nie, przysięgam że tak jest
-A Ty? Zaklimatyzowałaś się tam już ?
-Nie będę cię oszukiwać że z początku chciałam uciekać stamtąd gdzie pieprz rośnie, ale teraz jest cudownie. Jestem rozpoznawalna, kariera nabrała tępa i wystąpiłam ostatnio z samym Cristiano Ronaldo
-No to akurat wiemy :D
-Skąd?
-Od źródła :D Ronaldo nam się chwalił, że miał sesję z najpiękniejszą kobietą świata, a wiesz jaki jest Marcelo i powiedział, że najpiękniejszą kobietą świata puki co jest jego przyjaciółka Margo Miko a Ronaldo teks, że właśnie o niej mówi
-Hah ciekawe jaką Marcelo miał minę
-Minę zbitego psa. Zapytał się mnie dlaczego to On nie został poproszony do tej sesji przecież lepiej by mu poszło
-Haha kochany Marcelo
-Ej ej stopuj bo będę zazdrosna
-Przestań przecież traktuję go jak brata. Fakt czasami się do niego nie przyznaje, ale kocham was
-Ale się zmieniłaś, kiedyś taka wylewna w uczuciach nie byłaś :)
-Tomas pokazał mi dopiero teraz czym jest miłość. Czasami wystarczy, że obudzę się rano obok niego i cały dzień chodzę z bananem na ustach
-Uważaj, bo się zakochasz
-HJahaha za późno :)
-Będę mamo
Z Claris rozmawiało mi się bardzo dobrze, lecz chciałam uniknąć spotkania z Ronaldo gdyż Marcelo zadzwonił, że właśnie z nim przyjedzie na kolację. Wytłumaczyłam się, że muszę jeszcze odwiedzić kilka osób ale jutro znów ich odwiedzę. Z żoną piłkarza umówiłyśmy się na mieście, aby nie siedzieć ciągle w domu.
Kolejne dni minęły nam bardzo szybko, aż nadszedł dzień w którym znów chodziłam po Hiszpańskiej ziemi
-Margo!-krzyknęła Clari od samych drzwi
-Cześć kochana! Jak się czujesz?-zapytałam przyjaciółki
-Wyśmienicie, ale widzę, że Ty też promieniejesz
-Ach kochana Ja nie wiem gdzie mam teraz ręce włożyć, mam tyle pracy, że za niedługo do domu nie będę wracać
-Chodź do salonu i wszystko mi opowiesz. Marcelo z Enzo są na basenie więc mamy trochę czasu dla siebie, napijesz się kawy, herbaty?
-Kawę poproszę
-I nawet kawę zaczęłaś pić? Hah rozpuszczalna z mlekiem ?
-Bardziej bym wolała mleko z kawą ale wypiję co mi zrobisz
-Hah okej zaleję Ci to mlekiem zamiast wodą
-Jesteś cudowna
Chwilę później żona piłkarza weszła do salonu z dwoma kawami
-A więc opowiadaj jak ci się mieszka w tych Stanach
-A nie uwierzysz. Tamas prawie wcale nie opuszcza domu
-Nie gadaj O_O
-Naprawdę, to mnie częściej nie ma w domu niż jego. Od czasu kiedy się tam wprowadziliśmy to On tylko raz nocował po za domem, a z dwa razy wyjechał tylko tak, że rano leciał gdzieś, a wieczorem wracał
-Żartujesz sobie ze mnie?
-Nie, przysięgam że tak jest
-A Ty? Zaklimatyzowałaś się tam już ?
-Nie będę cię oszukiwać że z początku chciałam uciekać stamtąd gdzie pieprz rośnie, ale teraz jest cudownie. Jestem rozpoznawalna, kariera nabrała tępa i wystąpiłam ostatnio z samym Cristiano Ronaldo
-No to akurat wiemy :D
-Skąd?
-Od źródła :D Ronaldo nam się chwalił, że miał sesję z najpiękniejszą kobietą świata, a wiesz jaki jest Marcelo i powiedział, że najpiękniejszą kobietą świata puki co jest jego przyjaciółka Margo Miko a Ronaldo teks, że właśnie o niej mówi
-Hah ciekawe jaką Marcelo miał minę
-Minę zbitego psa. Zapytał się mnie dlaczego to On nie został poproszony do tej sesji przecież lepiej by mu poszło
-Haha kochany Marcelo
-Ej ej stopuj bo będę zazdrosna
-Przestań przecież traktuję go jak brata. Fakt czasami się do niego nie przyznaje, ale kocham was
-Ale się zmieniłaś, kiedyś taka wylewna w uczuciach nie byłaś :)
-Tomas pokazał mi dopiero teraz czym jest miłość. Czasami wystarczy, że obudzę się rano obok niego i cały dzień chodzę z bananem na ustach
-Uważaj, bo się zakochasz
-HJahaha za późno :)
-Będę mamo
Z Claris rozmawiało mi się bardzo dobrze, lecz chciałam uniknąć spotkania z Ronaldo gdyż Marcelo zadzwonił, że właśnie z nim przyjedzie na kolację. Wytłumaczyłam się, że muszę jeszcze odwiedzić kilka osób ale jutro znów ich odwiedzę. Z żoną piłkarza umówiłyśmy się na mieście, aby nie siedzieć ciągle w domu.
Błagam dodaj jes/zcze jeden!
OdpowiedzUsuń