Hiszpania
Od kilku dni Irina chodzi rozgoryczona i taka nie obecna. Jakby życie przestało ją cieszyć
Ostatni znów się do siebie zbliżyliśmy, ale czuję, że jest jeszcze pomiędzy nami taka bariera. Chciałbym zapomnieć o Margo, lecz cholera nie umiem. Wciąż nocami śni mi się, ze jesteśmy kochającą rodziną z 3 dzieci. Nie wiem może pragnienie dziecka jest u mnie tak mocne, że wyobrażam sobie, ze to właśnie z Nią je mam ?
Ameryka
-Kochanie jak się czujesz? Lepiej ?
-Nie, wciąż jest mi nie dobrze, a ty nie powinieneś już być w pracy?
-Nie, dzwoniłem do firmy, że dziś i jutro mnie nie będzie.
-Kochany jesteś, ale nie musisz. Jeśli cię potrzebują to jedź, Ja sobie dam radę. Chyba nie umieram
-Ale zabawne, jest Figo i musi się wykazać.
-Kochany jesteś. Dziękuję
-Zrobię ci herbaty i jakieś ziółka zaparzę czy coś , a jak nie pomoże to pojedziemy do lekarza
-Wiesz jak Ja nie lubię lekarzy
-Wiem kotku, ale nie pozwolę abyś się tak męczyła. Pojedziemy prywatnie co wejdziesz i wyjdziesz i po problemie
Dwie godziny później czekałam u lekarza na korytarzu
-Pani Margo Miko
-Jestem-powiedziałam słabo i podałam płaszcz mężowi, i weszłam.
-Dzień dobry co się dzieje ?
-Od kilku dni źle się czuję, wymiotuję i mam mdłości rano
-Mhm, kiedy była ostatnia miesiączka ?
-Jakieś 3 miesiące temu, ale to pewnie z powodu przeprowadzki i zmieniłam tryb życia. Wcześniej ciągle siedziałam w domu, a teraz zaczęłam ćwiczyć, pracować. Dużo stresuje się ostatnio i może dla tego
-Ciąża nie wchodzi w grę ?
-Z mężem jesteśmy bezpłodni, wielokrotnie staraliśmy się o dziecko, ale lekarze nie dawali nam żadnych szans
-Wie Pani, że Bóg różne płata figle ludziom?Zazwyczaj kiedy Pani chce dziecko to go nie ma, są przeszkody, komplikacje, a kiedy Pani odpuszcza jest wielkie BUM i zapraszam Panią na kozetkę :)
Po badaniach byłam pewna, że jestem w ciąży, tylko, że ojcem jest pewien Portugalczyk
-Widzę, że nie zbyt jest Pani szczęśliwa
-Jestem w szoku, przez ostatnie tygodnie próbowałam pogodzić się z faktem, że nigdy nie zostanę matką, a tu takie zaskoczenie
-Nigdy nie należy tracić wiary :)
-Dziękuję to wszystko?
-Tak, aaa tu ma Pani wizytówkę jednego z najlepszych specjalistów. On idealnie poprowadzi Pani ciąże
-Dziękuję bardzo, do widzenia
-I co? Co Ci jest? Przepisał ci jakieś lekarstwa ?
-Tak, w szczególności witaminy i kwas foliowy
-Co? I to ma pomóc ci w grypie?-zdziwił się Tomas
-Och Ci ojcowie-powiedziała jakaś babcia przechodząca obok nas aż się uśmiechnęłam
-Czekaj chwila, stop. Czy Ty jesteś w ciąży?-pokiwałam głową- Ale przecież nie mieliśmy żadnych szans
-To samo powiedziałam lekarzowi, a ten, że cuda się zdarzają i że dzieci są dla tych którzy nie chcą
-Ale my bardzo go chcieliśmy. Ja wiedziałem, że wyjazd tutaj odmieni całe moje życie :D Nie umiem w to uwierzyć
-Ja też nie. To jest chyba jakiś sen
-Kocham cię kotku :*
Wróciliśmy do domu mocno podekscytowani. Ja wciąż nie umiem uwierzyć, że zostanę matką, tylko szkoda, że ojcem jest Cris, a nie Tomas
-Kochanie nie cieszysz się? Dlaczego jesteś taka smutna
-Tomas Ja się boję,
-Czego skarbie?
-Że nie nadaję się na matkę, że sobie nie poradzę
-Kochanie masz mnie, razem damy radę. Cześć obowiązków komuś powierzę i zostanę wzorowym ojcem, obiecuję
-Kocham cię
Postanowiłam, że ani Tomas, ani Ronaldo nie dowiedzą sie prawdy. On wrócił do Iriny i prawdopodobnie też będą mieli dziecko to dlaczego Ja mam mu wszystko psuć? Niech się wali
-Pani Margo Miko
-Jestem-powiedziałam słabo i podałam płaszcz mężowi, i weszłam.
-Dzień dobry co się dzieje ?
-Od kilku dni źle się czuję, wymiotuję i mam mdłości rano
-Mhm, kiedy była ostatnia miesiączka ?
-Jakieś 3 miesiące temu, ale to pewnie z powodu przeprowadzki i zmieniłam tryb życia. Wcześniej ciągle siedziałam w domu, a teraz zaczęłam ćwiczyć, pracować. Dużo stresuje się ostatnio i może dla tego
-Ciąża nie wchodzi w grę ?
-Z mężem jesteśmy bezpłodni, wielokrotnie staraliśmy się o dziecko, ale lekarze nie dawali nam żadnych szans
-Wie Pani, że Bóg różne płata figle ludziom?Zazwyczaj kiedy Pani chce dziecko to go nie ma, są przeszkody, komplikacje, a kiedy Pani odpuszcza jest wielkie BUM i zapraszam Panią na kozetkę :)
Po badaniach byłam pewna, że jestem w ciąży, tylko, że ojcem jest pewien Portugalczyk
-Widzę, że nie zbyt jest Pani szczęśliwa
-Jestem w szoku, przez ostatnie tygodnie próbowałam pogodzić się z faktem, że nigdy nie zostanę matką, a tu takie zaskoczenie
-Nigdy nie należy tracić wiary :)
-Dziękuję to wszystko?
-Tak, aaa tu ma Pani wizytówkę jednego z najlepszych specjalistów. On idealnie poprowadzi Pani ciąże
-Dziękuję bardzo, do widzenia
-I co? Co Ci jest? Przepisał ci jakieś lekarstwa ?
-Tak, w szczególności witaminy i kwas foliowy
-Co? I to ma pomóc ci w grypie?-zdziwił się Tomas
-Och Ci ojcowie-powiedziała jakaś babcia przechodząca obok nas aż się uśmiechnęłam
-Czekaj chwila, stop. Czy Ty jesteś w ciąży?-pokiwałam głową- Ale przecież nie mieliśmy żadnych szans
-To samo powiedziałam lekarzowi, a ten, że cuda się zdarzają i że dzieci są dla tych którzy nie chcą
-Ale my bardzo go chcieliśmy. Ja wiedziałem, że wyjazd tutaj odmieni całe moje życie :D Nie umiem w to uwierzyć
-Ja też nie. To jest chyba jakiś sen
-Kocham cię kotku :*
Wróciliśmy do domu mocno podekscytowani. Ja wciąż nie umiem uwierzyć, że zostanę matką, tylko szkoda, że ojcem jest Cris, a nie Tomas
-Kochanie nie cieszysz się? Dlaczego jesteś taka smutna
-Tomas Ja się boję,
-Czego skarbie?
-Że nie nadaję się na matkę, że sobie nie poradzę
-Kochanie masz mnie, razem damy radę. Cześć obowiązków komuś powierzę i zostanę wzorowym ojcem, obiecuję
-Kocham cię
Postanowiłam, że ani Tomas, ani Ronaldo nie dowiedzą sie prawdy. On wrócił do Iriny i prawdopodobnie też będą mieli dziecko to dlaczego Ja mam mu wszystko psuć? Niech się wali
Yeah
OdpowiedzUsuńWiedzial/am że dodasz!Rozdział cudo!
piszesz najlepiej!
OdpowiedzUsuńNic #odac nic ujac piszesz najlepiej !
OdpowiedzUsuń