niedziela, 2 listopada 2014

Bardzo ją lubię

Dom Marcelo
-Hallo jesteśmy !-krzyknąłem wchodząc do domu z synem i przyjacielem 
- O jesteś już.
-Samochód mi się popsuł, lecz Cris nas podrzucił, gdzie Margo ?zapytałem zaglądając do salonu 
-Poszła jakieś 15 minut temu 
-Jak to wyszła?
-Była trochę zmęczona i nie miała siły już na Ciebie czekać
-Naprawdę? Kurdę, a tak chciałem ją zobaczyć- westchnąłem i ściągnąłem buty - Cris chodź na herbatę czy sok, Margo już nie ma więc przynajmniej Ty mi potowarzyszysz 
-Szkoda, ze już poszła - powiedział Ronaldo 
-To Ja mogę żałować, a nie Ty- zaśmiałem się 
-Bardzo ja lubię, fajna kobieta 
-Ty nie zakochaj się w niej-powiedziałem kiedy byliśmy już sam na sam 
-Chyba za późno hahaha- Roni zaczął się śmiać. a Ja razem z nim
-Stary nie chciałbyś mieć docznienia z jej mężem 
-Dlaczego?
-Bo ten gość jest naprawdę upierdliwy i to były bokser 
-Serio?
-Zanim zajął się rozkręcaniem własnego biznesu bił się i był w tym naprawdę dobry
-Nieźle się ustawiła 
-Chyba On, przecież Ona jest jego wizytówką. To najpiękniejsza kobieta świata człowieku! Gdybym Ja był młodszy, nie miał żony i dziecka to Ona już dawno jest moją żoną
-Słyszałam to!
-Przecież wiesz, że kocham Ciebie! Margo to jak siostra
-I tak to słyszałam!
-Ja chyba już pójdę,, źle się czuję 
-Stary Ty chyba faktycznie się w niej bujasz
-Odbiło ci? Ja mam żonę!
-Heh żartuję, chciałem zobaczyć Twoją reakcję 
-Ale zabawne ha ha
-Poczekaj odprowadzę cię 
-Wiem gdzie są drzwi, trafię 
-Crisuś nie obrażaj się na Marcusia!
-Marcelo zachowujesz się jak pedał
-Może nim jestem i chcę cię poderwać?
-Od dziś przebierasz się przed szatnią!
-Żartowałem przecież! Kocham kobietę debilu, a nie facetów 
-Chcesz powiedzieć, że jesteś bi?
-Tak, nie CO?! Oszalałeś ?
-Jutro wszystkim to powiem 
-Cris nie wygłupiaj się-powiedziałem trochę przerażony, bo znając Crisa On to faktycznie zrobi 
-Pa Enzo, Pa Clariss 
-Cześć wujek
-Cześć Cris
-Co mam zrobić, abyś nie robił mi tego numeru ?
-Nara Marcelo 
 Dom Portugalczyka 
Przyjechałem do domu i postanowiłem poważnie porozmawiać z żoną, mam dość  tego małżeństwa. Wchodząc do domu powitała mnie kompletna ciemność i cisza. Zaświeciłem światło i zauważyłem na stole kopertę z moim imieniem. Wziąłem ją i usiadłem na fotelu wyciągając kartkę.
"Drogi Cristiano
Wyjeżdżam na pewien czas do mamusi. Muszę wszystko sobie przemyśleć i zastanowić się czy chcę nadal z Tobą być. Ostatnimi dniami jesteś jakiś nieobecny i to zapewne z powodu tej Margo. Wiem również, że miałeś z nią sesję w Stanach to właśnie dlatego wyjechałam, nie chcę być z człowiekiem, który wyklucza mnie z swojego życia. Kiedyś byłam u niej w tych Stanach i pytałam się czy miała z Tobą romans, wyśmiała mnie i zaprzeczyła wszystkiemu co powiedziałam. Myślałam, że mówi prawdę, ale dziś kiedy zobaczyłam wasze zdjęcia przekonałam się, że kłamała. Na tych zdjęciach patrzycie na siebie jakby świat nie istniał. Jakbyś był tylko Ty i tylko Ona. Kiedyś to na mnie tak patrzałeś, ale coś się wypaliło. Nie byłam święta, nie miałam dla Ciebie czasu, nie przyjeżdżałam na Twoje mecze, ale to tylko dlatego, że nie interesuje mnie co robisz czy kim jesteś. Dla mnie liczyłeś sie jako zwykły Cristiano. Ty również nie przyjeżdżałeś na moje pokazy czy sesję, może też dla tego nie miałam ochoty widzieć cię w swojej pracy. Nie chcę puki co rozwodu, ale chcę czas na przemyślenie wszystkich myśli. Wzięłam dwa tygodnie urlopu i nie zamierzam wcześniej wracać. Zastanów się czy nadal chcesz być moim mężem.

Irina     
-  Szlak
Co Ja mam teraz zrobić? Przecież nie przyznam się do romansu z Margo? A może się przyznam? Wtedy jej mąż na pewno ją zostawi i będę mógł być z nią. Przecież Ją kocham, a Irina? Przecież stracę wszystko.
Din don 
-Kto tam?
  -Hipopotam 
-Margo? Co Ty tutaj robisz?
-Chcę pogadać. O Irinie 
-Słucham?
-Wysłała mi ciekawego sms-a 
-Wejdź 
Kiedy ją zobaczyłem moje serce od razu zaczęło mocniej bić. Muszę coś zrobić, bo oszaleję. Ta kobieta mnie wykańcza 
-Proszę- kobieta wręczyła mi telefon w której przeczytałem treść wiadomości
" Daj spokój mi i mojej rodzinie. Cristiano może i Ci wciskał kit, ze cię kocha, ale tak naprawdę nigdy mnie nie zostawi, za dużo ma do stracenia. Pilnuj swojego mężusia, bo w końcu zostaniesz sama jak palec. Dobrze ci radzę, w przeciwnym  razie sama wyznam mu prawdę. Irina "
-Co o tym sądzisz?
-Irina wyjechała
-Wiem, na dwa tygodnie do Rosji 
-Skąd wiesz?
-Bo dzwoniłam do niej i mi powiedziała
-Po co dzwoniłaś? Ona i tak już wszystko wie, nie ma sensu dalej w to brnąć 
-Powiedziałeś jej?!
-Sama się domyśliła, widziała nasze zdjęcia
-Jakie kurwa zdjęcia?!
-Uspokój się! Zdjęcia z sesji 
-Przecież to nie są dowody, Ona też ma milion takich zdjęć 
-Ale Ja chyba też mam tego dość 
-O czym Ty mówisz
-Jutro złożę wniosek o rozwód
-Cristiano co Ty chcesz zrobić?-zapytała Margo, w jej oczach widziałem strach 
-Nie chcę już nikogo oszukiwać. Chciałbym być z Tobą lecz to chyba nie możliwe 
-Zastanów się nad tym co chcesz zrobić, bo Ja od Tomasa nie odejdę, w końcu mam to czego chciałam. 
Wyszła. Tamtego dnia widziałem ją po raz ostatni. 
3 tygodnie później wróciła Irina. Daliśmy sobie ostatnią szansę, chodź pozew rozwodowy jest wciąż u adwokata. Marcelo mówił, że Margo z Tomasem sprzedali dom w Hiszpanii i na dobre zostają w Ameryce. Było mi cholernie przykro, bo ta dziewczyna zostawiła widoczny ślad w moim sercu. Z Iriną pragniemy zostać rodzicami chodź oboje mamy inną wizję jego narodzin. Ja chcę aby to Irina była w ciąży, a Ona zaś natomiast aby ktoś nam go urodził. Na co Ja nie chcę się zgodzić, więc chyba do porozumienia nie dojdziemy.
______________________________________
5 komentarz i jutro kolejny, bądź w środę :)

5 komentarzy: