piątek, 21 listopada 2014

9- cio miesięczna zmiana

A więc od tygodnia jestem mamą cudownej dziewczynki. Propozycje imion były różne, mięliśmy już z mężem wybrane, ale postanowiłam aby nosiła imię Aimer. Po francusku oznacza to miłość, a Ona jakby jest moją i Crisa miłością, chodź ten nawet nie wie, że ma córkę. Tomas ucieszył się nawet, że "jego" córka będzie miała tak wyjątkowe imię. Pamiętam, że zaraz po porodzie jak obejrzałam mecz widziałam, jak Cris strzela bramkę i dedykuje ją dziecku. W pierwszej chwili przeraziłam się, że dowiedział się prawdy, ale kiedy potem zaczął milczeć i nawet nie zadzwonił zrozumiałam, że nie chodziło o moją Aimer. 
-Kochanie dziś przyjeżdżają Twoi rodzice weź się ogarnij- powiedział mój ukochany mężulek wchodząc do sypialni 
-Tomas naprawdę ich zaprosiłeś? Przecież wiesz, że ich obecność źle na mnie wpływa 
-Kochanie to są Twoi rodzice. Wiem, że Twoja mama była przeciwko nam od samego początku, ale może teraz kiedy zobaczy, że jesteśmy szczęśliwą rodziną to da nam spokój?
-Myślisz?-zapytałam ukochanego 
-Jasne, że tak. Przecież nie będzie chciała stracić jedynej wnuczki 
-Pierwszej wnuczki, dobra idę się ogarnąć i pojadę kupić jakieś ciastka czy coś 
-Byłem już w sklepie i kupiłem cisto i ciastka kremowe takie jak lubisz 
-Kocham cię 
Półtorej godziny później przyjechali moi rodzice. Mama na wstępie przytuliła mnie i powiedziała, że jest bardzo szczęśliwa z narodzin malutkiej.
 Tato jak to mój tato wyściskał mnie i powiedział, że strasznie mu mnie brakuje. Uśmiechnęłam się i wraz z Tomasem zaprowadziliśmy ich do pokoiku malutkiej. Dziadek nie mógł się napatrzeć na naszą księżniczkę, a mama zamartwiała się,że komplecik który kupiła będzie za mały 
-Najwyżej zostanie dla drugiej księżniczki-powiedział Tomas i mnie przytulił 
-A to Wy planujecie więcej dzieci?- zapytał tata
-Może w przyszłości- odpowiedziałam 
-Tomas strasznie się zmieniłeś- podłapała moja mama kiedy schodziliśmy do salonu 
-Odkąd dowiedział się, że zostanie ojcem zaczął pakować na siłowni.
-A miałeś chłopie w ogóle czas usiąść w domu czy jeszcze bardziej latałeś ?-zapytał ojciec 
-Odkąd przyprowadziliśmy się tutaj Tomas cały czas jest w domu, czasami wyjdzie na kilka godzin, ale jeszcze nie zdarzyło się aby spędził więcej niż tydzień po za domem 
-Tydzień to i tak długo 
-tak, ale to chyba tylko raz się zdarzyło, bo lotnisko zamknęli i musiał jechać na inne, a tak to siedzi w domu przed telewizorem, lub w swojej siłowni 
-A daleko macie tę siłownię? Może też bym się wybrał- powiedział mój ojczulek 
-W piwnicy tato-odpowiedział mu Tomas 
-Że niby Ty w domu ćwiczysz?-zapytała mama o mało co nie dławiąc się ciastkiem 
-Tak- odpowiedział jej Tomas i poszedł po mój sok 

HISZPANIA

-Kochanie idę do lekarza jedziesz ze mną?-zapytała Irina
-Jasne, że tak. Mam ominąć okazję zobaczenia swojego syna? No chyba żartujesz kotku 
-Wariatem jesteś. Szalejesz na punkcie tego dziecka jak psychicznie chory 
-W końcu spełniają się moje marzenia 
-Tylko pamiętaj więcej dzieci ci nie rodzę 
-A co kochankowi będziesz rodzić?- zapytałem wiążąc buta 
-Aleś Ty zabawny. Ostatni raz tak się uśmiałam jak chleb kroiłam 
Kiedy podchodziłem do drzwi, ktoś otworzył je tak mocno, że oberwałem z nich 
-O kurwa! Cris nic ci nie jest?
-Dlaczego nie jestem zdziwiony, że to Ty mnie walnąłeś?
-Stary nie chciałem no 
-Dzięki Marcelo, należało mu się. Jesteś prawdziwym przyjacielem zawsze mnie wyręczasz- Irina podeszła do Marcelo i pocałowała go w policzek po czym dodała - Czekam w samochodzie rusz się 
-Ała- rozmasowałem bolące czoło i wstałem z podłogi- czego tu szukasz?
-Cukier chciałem pożyczyć.
-CO?!
-No mam gości i cholera cukru nie mam
-Ty jesteś pojebany! chciałeś mnie zabić dla jednej paczki cukru?? Moje życie jest dużo więcej warte
-Możesz mi dać jeszcze telewizor jak ci coś nie pasuje 
-Dobra weź se ten cukier a potem zamknij dom, bo się śpieszę ała moja głowa- z lamentem szedłem do samochodu 

Kilka lat później 
-Tato?
-Słucham cię synku 
-Powiedź mi czy mama była kiedyś jeszcze w ciąży? przed moimi narodzinami ?
-Co to za pytanie? 
-Wczoraj widziałem przypadkiem filmik, który pokazuje Ciebie jak dedykujesz gola dziecku, a mama wtedy nie była jeszcze  ze mną w ciąży 
-Pascal proszę cię nie drąż tematu 
-Tato, albo powiesz mi o co chodzi albo sam się dowiem 
-To był gol dla mojej przyjaciółki która urodziła córeczkę
-Nie wierzę ci. Dla jakiejś laski ryzykowałbyś plotkowanie, nie wiem, że masz dziecko na boku albo, że ktoś ci go urodził
-Słuchaj to są moje prywatne sprawy dla kogo dedykuje gola a komu nie. Jej mama była mi bardzo bliska i chciałem aby poczuła się wyjątkowo. 
-I tak się dowiem prawdy 
-Pascal przecież mówię ci prawdę. Młody do cholery wracaj tu !
-muszę coś załatwić nie czekajcie na mnie cześć
-WRACAJ TU!
-Nara
Ameryka 
-Aimer kochanie o której dziś kończysz ?
-Mam angielski jeszcze więc tak po 18, a co ?
-Nic myślałam, że skoczymy razem na jakieś zakupy czy coś 
-Nie mamuś nie dam rady- dziewczyna patrzyła na telefon i miała dziwną minę 
-Co jest?
-Jakiś chłopak do mnie pisze z Hiszpanii i nie daje mi żyć. 
-Z Hiszpanii? To piękny kraj. Kiedyś z Twoim ojcem tam mieszkaliśmy 
-Naprawdę? Dlaczego się przenieśliście tutaj ?-zapytała mnie moja córka, a Ja nie miałam zamiaru jej okłamywać 
-Bo gdybyśmy się nie przeprowadzili pewnie nasze małżeństwo rozpadłoby się 
-Dlaczego ?
-Twój tata dużo pracował i podróżował. Wiecznie go nie było w domu, a moja kariera stała w miejscu, ciągle siedziałam w domu i miałam tego dość
-Nie miałaś za wesoło 
-Ale kiedy się tu przeprowadziliśmy poczułam się naprawdę szczęśliwa. Najpierw moja kariera nabrała tępa, potem zauważyłam, że Tomas cały dzień siedzi w domu i mam męża na każde zawołanie. Potem urodziłaś się Ty 
-Piękna historia. - Aimer znów spojrzała na telefon i się wściekła- Mamo ten gówniarz mnie denerwuje ciągle mi pisze czy znam Cristiano Ronaldo, kto by go nie znał -,-
-Co? Może jest jego fanem?
-Chyba tak bo nawet wpisał sobie takie nazwisko samo jak ten były piłkarz 
-a jak ma na imię ?
-Pascal 
-To chyba faktycznie jego syn. Przynieś komputer zobaczymy 
-Dobra to wpisujemy Cristiano Ronaldo 
-Niee wpisz Pascal Aveiro 
-Nie znasz się mamo, ej przystojny był kiedyś nawet ten piłkarz 
-No był, a teraz wpisuj Pascala 
-Mamo poczekaj, jaki z niego kobieciarz był patrz ile ma lasek
-Aimer dawaj ten komputer- dopiero teraz do mnie dotarło, że tu mogą być moje zdjęcia. Przecież nie raz miałam z nim sesję 
-Ej mamo, przecież to jesteś Ty! 
-No popatrz, miałaś szukać jego syna, a nie ojca
-Wyglądacie tu na zakochanych. Byliście razem?
-Nie, to jest sesja zdjęciowa. Reklamowaliśmy razem bieliznę 
-Mamo!
-Co? 
-Byłaś z Cristiano Ronaldo?..........Czyli ten chłopak ma rację?- moja córka zbladła i miałam wrażenie, że zaraz zemdleje -Ja jestem jego córką?
__________________________________________________
Przepraszam, ale już wróciłam. Byłam trochę chora, ale wróciłam i zaczynam już pisać kolejny :D

1 komentarz: