wtorek, 9 grudnia 2014

Iskierka nadziei

Kiedy Pepe poszedł do domu zaczęłam rozmyślać nad moim i Crisa życiu. Rozwodzi się z żoną. Tylko czy aby na pewno do tego rozwodu dojdzie? Przecież wielokrotni mi powtarzał, że co by się nie stało, On nie zostawi Iriny, że kocha ją, a romans ze mną to tylko odskocznia od problemów i od życia wielkiej gwiazdy. Teraz chyba wszystko się zmieniło, dla Aimer chce zostawić żonę. No właśnie dla Aimer, a nie dla mnie. Nie powiedział mi nigdy, że mnie kocha i chce ze mną być, tylko, że chce się ze mną kochać. Zniszczyłam niewątpliwie życie kilku osobą. Jeśli Cris wyjawi prawdę światu teraz stracę męża, On żonę, ale Aimer będzie szczęśliwa, bo będzie miała prawdziwego ojca u boku, chyba. Przecież nie mam zamiaru wiązać się z Crisem więc będzie poszkodowana, bo ojca będzie widzieć tylko w weekendy, albo i jeszcze rzadziej, albo do czasu kiedy Crisowi znudzi się zabawa w dom. Natomiast jeśli Cris odpuści Aimer wychowa się w kochającej rodzinie, przecież Tomas ją kocha najmocniej na świecie. Tylko co wtedy z Cristiano ?? Przecież mu zależy na małej, Kepler dziś mi to wyjaśnił w bardzo delikatny sposób. Nazywając mnie kretynką, że nie chce dać mu szansy. Tylko jakiej do cholery szansy? Ja jestem mężatką. Kocham Tomasa i nie chcę aby odchodził ode mnie i malutkiej. Drrr Drrr Drrr
-Kto znowu do  mnie dzwoni? Ani chwili prywatności. _ Tak słucham?
-Dzień dobry czy rozmawiam z Panią Margo Miko?
-Tak przy telefonie
-Ja dzwonię z siedziby firmy BBC, Chciałem zapytać czy jest Pani w stanie zacząć pracę nad filmem od przyszłego miesiąca? Wiem, że niedawno Pani urodziła, ale film i tak ma już duże opóźnienie i dłużej czekać już nie możemy 
-Tak, jestem nawet wcześniej zacząć 
-Wcześniej to znaczy kiedy?
-W przyszłym tygodniu będę już do dyspozycji 
-W takim razie w ten weekend jeszcze ktoś się z Panią skontaktuję i poda wszystkie szczegóły 
-Dobrze, będę czekać 
-W takim razie do usłyszenia 
-Do usłyszenia
-Cholera zapomniałam na śmierć o tym filmie -,- Pitt będzie nie zadowolony jak zobaczy z kim ma grać u boku 
Wzięłam szybki prysznic, wykąpałam małą i poszłam do łóżka. Kiedy nakryłam się kołdrą wspomnienia znów wróciły. Ciągle mam w głowie obraz Ronaldo, który śpi tutaj, a potem idzie wziąć prysznic po czym schodzi na obiad. Czy tak może jeszcze kiedyś być....? z tym pytaniem zasnęłam.
Obudziłam się o 6 i z małą na rękach poszłam jej zrobić mleko.
Pół godziny później malutka zasypiała w kołysce, a ja szłam otworzyć drzwi.
-Cris? Co Ty tutaj robisz?
-Mogę wejść? Musimy pogadać 
-Jasne wchodź- Cristiano wyglądał okropnie, widać, że wczoraj popił- Napijesz się czegoś?
-Wody-powiedział po czym nachylił się nad malutką i głaskał ją po główce. Aimer przez chwilę mu się przypatrywała, aby po chwili odpłynąć w krainę snu.- Słodka jest
-No i strasznie grzeczna jak na tak malutkie dziecko. Myślałam, że będzie budzić się w nocy, a przesypia całą noc
-Po tatusiu. Ja też dawałem się rodzicom wyspać- nie wiedziałam co powiedzieć. Czy obrócić to w żart czy jak. chociaż trzeba przyznać Aimer jest strasznie do niego podobna. Los zrobił mi psikusa bo prosiłam aby była podobna do mnie, a tym czasem zarówno z wyglądu jak i z charakteru przypomina ojca nie wspominając o grupie krwi. Na szczęście Tomas też taką ma wiec jeszcze nic się nie wydało 
-Chciałeś pogadać, o co chodzi?
-Naprawdę się nie domyślasz? 
-Pewnie się domyślam, ale łudzę się, że moje przeczucia są pomyłką 
-Zapewne nie są. Jeśli tak bardzo kochasz swojego męża nie będę wam stawał na drodze - czy On właśnie powiedział, że nie będzie stawał na mojej i Tomasa drodze ?? 
-Co to oznacza? Nie będziesz robił problemów ?
-Nie, nie nadaje się na ojca. Nie chce niszczyć życia małej, za bardzo ją kocham
-Co Ty bredzisz? O czym Ty mówisz ?
-Aimer ma kochającą mamę i Tomasa, który jest jej ojcem. Ja zostanę przy tym co mi naprawdę wychodzi. Może Irina mi wybaczy, może nie. Moje życie od dawna jest bez sensu i wiem, że nie zmienię tego w ciągu kilku dni, a nie mam siły aby walczyć o swoje szczęście latami niszcząc życie innym. Nie chce widzieć jak kobieta którą kocham cierpi rozumiesz? Nie pozwolę aby nasz romans wyszedł na jaw i zniszczył Twoje małżeństwo
-A może Ja chcę aby ktoś zniszczył moje małżeństwo! Może chce aby ojciec mojego dziecka brał czynny udział w jego wychowaniu! Nie pomyślałeś o tym?! Czy spytałeś się mnie co ja do cholery sądzę o tej całej sytuacji?! - zaczęłam drzeć się jak wariatka. Jednak uczucie jakim darzę Crisa jest zbyt mocne aby ciągle je tłumić w sobie. Z płaczem wybiegłam do sypialni, a Cristiano chyba zaczął uspokajać małą, która się obudziła jak zaczęłam krzyczeć.
Po chwili do na łóżko walnął się Cris i mnie przytulił 
-Przepraszam- pocałował mnie w głowę, po czy mocno wtulił w ramiona
-Cris ja marzyłam całą ciążę abyś przyjechał i powiedział, że będziesz o nas walczył, że rozstaniesz się z Iriną, a kiedy tak się nie stało postawiłam wszystko na jedną kartę i postanowiłam, że zostanę z Tomasem. 
-Dlaczego mi tego wcześniej nie powiedziałaś ?
-Bo ciągle powtarzałeś, że dla Iriny zrobisz wszystko i nigdy się z nią nie rozstaniesz
-Kocham was wariatko i chce być z wami
-Powtórz to
-Chce być z wami
-Nie to 
-To że jesteś wariatką?
-Cristiano!
-Nie denerwuj się. Kocham cię i chcę być z Tobą 
-Ja Ciebie też kocham 
-Jednak moja strategia była trafna 
-O czym Ty mówisz? -zdziwiłam się co on znów bredzi. Zaraz pomyślę, że coś ćpał 
-Naprawdę uwierzyłaś, że pozwoliłbym Ci i malutkiej wszystko zataić? Że tak sam z siebie odsunął bym się od was?
-Zrobiłeś to podstępnie? Ty żmijo jedna- zaczęłam uderzać Crisa poduszkami, lecz ten chwycił mnie za nadgarstki i przygwoździł do materaca
-Tęskniłem za tobą- Cris zaczął mnie całować i zwolnił moje ręce z uścisku, momentalnie powędrowały na głowę piłkarza. Tak bardzo mi go brakowało.
_________________________
To nie koniec. Wkrótce wszystko się po raz kolejny pokomplikuje i Margo wróci do Ameryki, a Cris zostanie w Hiszpanii. Tylko nie wiem jeszcze z kim w końcu będzie czy z Tomasem czy z Cristiano, a może pojawi się ktoś 3????

3 komentarze: